Przygotuj się na:

WEEKENDOWE UTRUDNIENIA

Nachodzący weekend będzie pracowity dla drogowców i wodociągowców. Ci pierwsi dokończą naprawę nawierzchni buspasa w alei Stanów Zjednoczonych, drudzy będą działać na Płockiej. Zmiany w organizacji ruchu spowoduje też białołęcki Bieg Wolności i Warszawskie Spotkanie Wigilijne na Pradze Północ.

Chcą robić z Warszawy województwo. Co z Markami, Piasecznem, Otwockiem?

Warszawa

Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.plPodwarszawskie miejscowości czują się pominięte w dyskusji o podziale Mazowsza

Proste wydzielenie samej Warszawy z województwa mazowieckiego to szkodliwe rozwiązanie – twierdzą przedstawiciele władz z podwarszawskich gmin. I nie kryją swojego zaniepokojenia w sprawie reformy. Bo na temat podziału Mazowsza politycy PiS mówią coraz częściej, ale o opinię władz lokalnych nikt się nie upomina.

Oficjalnych informacji o reformie, która ma dotyczyć Warszawy i Mazowsza, jest na razie niewiele. Władze i mieszkańcy śledzą więc doniesienia w mediach i na Twitterze. Tam właśnie marszałek Sejmu Marek Kuchciński zapowiadał: "Przed nami wyzwanie podziału Mazowsza". Jeszcze więcej mówił poseł Prawa i Sprawiedliwości Marek Suski w jednej z lokalnych stacji radiowych. Padły możliwe terminy wyborów. Te wypowiedzi tonuje jednak Jacek Sasin, inny poseł PiS i niedawny kandydat na prezydenta Warszawy. Zasugerował w TOK FM, że nowy podział administracyjny wszedłby w życie dopiero po 2020 roku. - Partia chce, aby stolica wraz z przyległymi miejscowościami stała się oddzielnym województwem - zapowiedział.

Trudno jednak uznać, że jego radiowe wystąpienie przesądza o tym, że podwarszawskie miasta znalazłyby się w jednym województwie ze stolicą - o ile w ogóle takie województwo ostatecznie powstanie.

"Nad naszymi głowami"

– Debata na temat podziału województwa toczy się nad głowami mieszkańców i władz samorządowych, a chyba nie tak powinno to wyglądać – przekonuje burmistrz Piastowa Grzegorz Szuplewski (Nasz Piastów - Wspólnota Samorządowa).

Włodarze pozostałych podwarszawskich gmin mają ten sam problem – nikt ze strony rządowej nie próbował się z nimi kontaktować. Bieżące informacje przesyła jedynie marszałek Adam Struzik z PSL, który akurat w tym przypadku nie jest osobą decyzyjną.

Do oceny reformy burmistrzowie podchodzą ostrożnie. – Trudno się ustosunkowywać, jeśli nie znamy konkretów, być może ma ona w sobie dużo dobrych stron, o których jeszcze nie wiemy – mówi Jacek Orych, burmistrz Marek (startujący w wyborach z komitetu Mareckie Stowarzyszenie Gospodarcze). – Myślę, że możemy spodziewać się pewnej rewolucji: zmiany terytorialne, administracyjne, nowe wybory. Dużo się zmieni i jeśli miałbym oceniać tą reformę w oparciu o dotychczasowe informację, widzę w niej więcej minusów niż plusów – dodaje.

"Nie" dla wydzielenia Warszawy

Burmistrz Piastowa w rozmowie z nami stwierdza: województwo podzielić trzeba, ale mądrze. – Nie może być tak, że Mazowsze z Warszawą jest najbogatszym województwem, a bez niej – najbiedniejszym. Jednak mechaniczny podział polegający na wycięciu stolicy to zły pomysł – ocenia i w zamian za to proponuje podział statystyczny ze względu na poziom zamożności (o taki podział postulował w listopadzie rząd Ewy Kopacz).

Podobne stanowisko prezentuje też wójt Izabelina Witold Malarowski (Forum Samorządowe Gmin). – Jeśli wydzieli się samą stolicę, będzie to bardzo szkodliwe – przestrzega i przypomina, że Warszawa wraz z podwarszawskimi gminami funkcjonuje prawie jak metropolia. – Mamy wspólne sieci komunalne czy komunikacyjne. Cały czas ze sobą współpracujemy i nie powinno się tego rozbijać – przekonuje. Zwłaszcza, że w październiku posłom udało się przegłosować ustawę metropolitarną, która miała umożliwić m.in. tańszy transport oraz więcej połączeń autobusowych i kolejowych.

Zmianom w podziale województwa wójt Izabelina nie mówi jednak "nie". – Jestem założycielem stowarzyszenia Metropolia Warszawa, w którym od dawna postulujemy, aby gminy okalające stolicę stanowiły jeden powiat, wówczas współpraca między nami byłaby znacznie prostsza – dodaje, mając nadzieję, że nowy rząd weźmie to pod uwagę.

Zdecydowanie bardziej sceptyczny jest za to Kazimierz Jańczuk (Konstancin Jutra), burmistrz jednej z najbogatszych gmin w Polsce - Konstancin-Jeziorna. – Jeśli ten podział ma na celu dowartościowanie gmin uboższych, to my się do nich oczywiście nie zaliczamy i musimy płacić "janosikowe". Jeśli po zmianie będę musiał płacić je dalej, a może nawet w wyższej kwocie, to ta reforma mnie nie urządza – mówi wprost.

Izabelin i Sulejówek z Warszawą

Niektóre gminy, jak na przykład Sulejówek, w nowym podziale widzą dla siebie tylko jedno miejsce. – Naszym żywotnym interesem jest, aby zostać w tym województwie, w którym będzie Warszawa – przekonuje burmistrz Arkadiusz Śliwa (startujący z list PiS). Czy cieszy się z propozycji rządu? – Jeszcze nie wiem, bo nie mam żadnych konkretnych informacji. W czwartek w Sejmie organizowana jest konferencja na ten temat. Liczę, że tam poznam wszystkie argumenty „za” i „przeciw” tej propozycji, i wtedy wyrobię sobie własne zdanie – uzupełnia.

Bycia poza Warszawą nie wyobraża sobie również wójt Izabelina. – Nasza gmina powinna znaleźć się w ramach województwa warszawskiego. W przeciwnym razie mielibyśmy dwa regiony i bardzo utrudnioną współpracę – przekonuje Witold Malarowski.

"Ministerstwo nie prowadzi prac"

O opinię na temat zapowiadanych zmian prosiliśmy również przedstawicieli innych podwarszawskich miejscowości (m.in. Legionowa czy Józefowa). W odpowiedzi słyszeliśmy najczęściej, że "z wydawaniem sądów lepiej czekać na oficjalne informacje i konkretne propozycje".

Wszyscy jednak przekonywali, że żadnych rozmów ze stroną rządową nie było. A kiedy będą? To pytanie skierowaliśmy do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Urząd potwierdza opisywane na tvnwarszawa.pl stanowisko wojewody i przekonuje, że nie prowadzi jeszcze żadnych działań w zakresie zmian terytorialnych kraju. – Zmiany takie wymagałyby wnikliwych analiz i akceptacji społecznej – zapowiedział rzecznik ministerstwa.

Głos w sprawie zabierają także przedstawiciele opozycji. Zdaniem polityków Platformy Obywatelskiej, planowana reforma nie poprawi sytuacji Mazowsza, a prawdziwym celem PiS są przyspieszone wybory i obalenie rządzącej w Warszawie Hanny Gronkiewicz-Waltz, której trzecia kadencja ma zakończyć się w 2018 roku.

Materiał programu Polska i Świat:

Będzie podział województwa?
"Polska i świat" TVN24

Karolina Wiśniewska