Smród w okolicy mostu pontonowego. Urzędnicy zapewniają, że to nie awaria

TVN Warszawa | Białołęka

Aktualizacja:
Autor:
mp/r
Źródło:
tvnwarszawa.pl, PAP
Dwa brzegi Wisły są już połączone rurociągiemTomasz Zieliński tvnwarszawa.pl
wideo 2/3
Tomasz Zieliński tvnwarszawa.plDwa brzegi Wisły są już połączone rurociągiem

- W okolicy mostu Północnego, Myśliborskiej, Światowida czuć potworny smród - alarmował w niedzielę reporter tvnwarszawa.pl Lech Marcinczak. Miasto wyjaśniło, że nieprzyjemny zapach najprawdopodobniej wynika z próbnego rozruchu układu przesyłowego.

- Uciążliwość zapachowa może mieć związek z prowadzonymi próbami rozruchowymi tymczasowego układu przesyłowego. Żeby ją zminimalizować, zainstalujemy zamgławiacz - zapowiada rzecznik Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji Marek Smółka. - Bardzo przepraszamy mieszkańców za uciążliwości - dodaje.

Rzeczniczka stołecznego ratusza Karolina Gałecka potwierdza, że nie doszło tam do żadnej awarii: - Być może zapach jest spowodowany próbnym rozruchem układu przesyłowego po moście pontonowym. W poniedziałek MPWiK zainstaluje zamgławiacz, żeby zminimalizować uciążliwość zapachową.

Do 72 godzin

Jak przekazał w sobotę przed południem na Twitterze prezydent stolicy Rafał Trzaskowski, w piątek wieczorem rozpoczęto próbny przesył ścieków rurami po moście pontonowym. "Teraz zespół MPWiK sprawdza stabilność i szczelność rurociągu, a także monitoruje pracę systemu pompującego ścieki do rur. Musimy mieć pewność, że awaryjny system jest bezpieczny i będzie wydajny" - podkreślił Trzaskowski.

Gałecka w sobotę poinformowała z kolei, że próbny przesył ściekowy odbywa się dwoma rurami. - Proces polega na stopniowym przesyłaniu ścieków. W jego trakcie w rurach zdejmowane są zasuwy i w bardzo powolny sposób napełniane są ściekami - wyjaśniła i zaznaczyła, że "nie można tego zrobić szybko". - Rozruch może potrwać do 72 godzin - dodała.

Prezes Wód Polskich zaniepokojony brakiem działań miasta

- Możliwe, że za kilka godzin uda się Miejskiemu Przedsiębiorstwu Wodociągów i Kanalizacji wstrzymać zrzut nieoczyszczonych ścieków do Wisły i skierować je zapasowymi rurociągami do Czajki, ale moje zaniepokojenie budzi brak działań miasta w sprawie docelowego rozwiązania (czyli budowy nowego kolektora – red.) – powiedział w poniedziałek Prezes Wód Polskich Przemysław Daca.

Chodzi o zapowiadany przez władze miasta i MPWiK przewiert pod dnem Wisły. Przesył ułożony na moście pontonowym może funkcjonować jedynie do końca listopada. MPWiK musi do tego czasu ułożyć pod dnem Wisły zapasowe rurociągi. Inwestycja ma być realizowana w technologii HDD lub Direct Pipe, polegającej na przepychaniu rur pod ziemią. Jednak do tej pory miasto nie wybrało firmy, która miałaby zrealizować inwestycję. - Obecnie jesteśmy na etapie rozmów z potencjalnymi wykonawcami – mówiła w czwartek rzeczniczka ratusza.

- Jeżeli nowy rurociąg nie zostanie zbudowany do końca listopada, albo wcześniej pojawią się niesprzyjające warunki pogodowe, to most pontonowy będzie musiał zostać rozebrany, a ścieki znów popłyną do Wisły – zaznaczył Daca.

Do awarii układu przesyłowego transportującego ścieki z lewobrzeżnej Warszawy do położonej po prawej stronie Wisły oczyszczalni Czajka doszło w sobotę 29 sierpnia. Poprzednia awaria kolektorów nastąpiła rok temu, również pod koniec sierpnia.

Autor:mp/r

Źródło: tvnwarszawa.pl, PAP

Źródło zdjęcia głównego: Tomasz Zieliński, tvnwarszawa.pl