Burze śnieżne na Wyspach Brytyjskich w ostatnich dniach uziemiały samoloty, zatrzymywały pociągi, powodowały też wiele utrudnień na drogach. Do tego wszystkiego, gdy wydawało się, że pogoda wróciła do normy, doszły jeszcze problemy z dostawami wody.
Mimo grubej pokrywy śnieżnej, mróz wszedł w głąb ziemi. Rury początkowo zamarzły, a kiedy temperatura wzrosła, rozmarzły i zaczęły pękać.
Walczą z problemem
Wody nie ma niemal 24 tysiące brytyjskich gospodarstw domowych, w tym 12 tysięcy w samym Londynie.
Awarie nie zostały jeszcze usunięte. Jednak naprawy cały czas trwają. W jednym ze sklepów w Balham, w południowym Londynie, pracownicy firmy Thames Water, rozdawali butelkowaną wodę. Na północ, w Hampstead, rozwożono ją bezpośrednio do domów.
Klienci Thames Water usłyszeli zalecenie, aby do momentu usunięcia usterki używać wody tylko, kiedy jest to naprawdę niezbędne.
Co dalej z pogodą?
Pogoda na Wyspach wróciła już do normy. W kolejnych dniach w Londynie temperatura będzie sięgać nawet kilkunastu stopni powyżej zera. Jedynie na północy Brytanii, wśród szkockich gór i pagórków, w poniedziałek i we wtorek mogą występować opady deszczu ze śniegiem. Na kolejne dni brytyjska służba meteorologiczna Met Office nie przewiduje już żadnych pogodowych problemów.
Autor: pk/aw / Źródło: ENEX, BBC, Met Office