Najnowsze

Ma dwa przeciwciała monoklonalne i niesie nadzieję na ratunek najciężej chorym

Najnowsze

"Szczepienia stanowią taki mur, blokadę i zaczęliśmy to budować"tvn24
wideo 2/20

Nowy lek zawierający przeciwciała monoklonalne zmniejsza ryzyko zgonu pacjentów z ciężką postacią COVID-19. Skraca także pobyt w szpitalu średnio o cztery dni - sugeruje badanie specjalistów z grupy Recovery. Medykament przeznaczony jest dla chorych ze słabą odpowiedzią immunologiczną przeciwko koronawirusowi.

Producentem leku jest firma Regeneron. Zawiera on dwa rodzaje wytwarzanych w laboratorium przeciwciał monoklonalnych i podawany jest w iniekcjach wraz deksametazonem (syntetycznym glikokortykosteroidem o silnym i długotrwałym działaniu przeciwzapalnym, immunosupresyjnym i przeciwalergicznym). Deksametazon ma potwierdzone badaniami działanie w przypadku COVID-19. Wynika z nich, że w razie ciężkiej postaci tej choroby zmniejsza on ryzyko zgonu o jedną trzecią.

Przeciwciała monoklonalne naśladują naturalne przeciwciała wytwarzane przez organizm w celu zwalczania infekcji.

Ma skracać pobyt w szpitalu i zmniejszać ryzyko zgonu

Z dotychczasowych obserwacji wynika, że nowy lek może pomóc co trzeciemu hospitalizowanemu choremu, jaki kwalifikuje się do takiej terapii. W przeliczeniu na 100 pacjentów jest szansa uratowania życia dodatkowo sześciu chorym z ciężką postacią COVID-19. Terapia jest jednak kosztowna, w Wielkiej Brytanii trzeba zapłacić od 1000 do 2000 funtów - informuje BBC News.

Z badania ekspertów związanej z Uniwersytetem Oksfordzkim grupy Recovery wynika, że lek zmniejsza ryzyko zgonu, skraca pobyt w szpitalu średnio o cztery dni i zmniejsza konieczność wentylacji chorego. Przeznaczony jest on dla chorych ze słabą odpowiedzią immunologiczną przeciwko koronawirusowi. Recovery to międzynarodowe badanie kliniczne, które ma na celu analizy potencjalnie skutecznych terapii dla osób z COVID-19.

Jeden z głównych autorów badania profesor Peter Horby przyznaje, że dotąd nie udało się potwierdzić, że terapia z użyciem przeciwciał jest skuteczna. Nie pomaga na przykład osocze ozdrowieńców podawane chorym z COVID-19. Jednak najnowsze badania są bardziej obiecujące.

- To wspaniale, że nawet w zaawansowanej postaci COVID-19 terapia celowana w wirusa może zmniejszyć ryzyko zgonu u pacjentów z niewystarczającą produkcją przeciwciał - powiedział prof. Horby.

Wyniki badań AstraZeneki i FDA

We wtorek brytyjsko-szwedzki producent leków AstraZeneca poinformował, że badanie jego leczenia przeciwciałem monoklonalnym AZD7442 nie spełniło głównego celu, jakim jest zapobieganie objawowemu zakażeniu COVID-19 u osób niedawno narażonych na koronawirusa.

Firma podała, że uczestnikami badania byli nieszczepieni dorośli powyżej 18. roku życia z potwierdzonym kontaktem z osobą zakażoną koronawirusem w ciągu ostatnich ośmiu dni.

Przeciwciało AZD7442 zmniejszyło ryzyko rozwoju objawowej postaci COVID-19 o 33 procent w porównaniu z placebo, co nie było znaczące ze względu na poziom istotności statystycznej - podała firma. AstraZeneca analizuje również leczenie w ramach badania u pacjentów przed ekspozycją na zakażenie oraz w celu zapobiegania poważniejszej chorobie.

Firmy rywalizujące z AstraZenecą, jak Regeneron Pharmaceuticals Inc. i Eli Lilly & Company mają podobne produkty przeciwciał monoklonalnych, które zostały dopuszczone do użytku - podała agencja Reutera.

Trzy tygodnie temu pisaliśmy o tym, że amerykańska Agencja do spraw Żywności i Leków (FDA) zezwoliła na stosowanie w nagłych przypadkach COVID-19 leku o nazwie Sotrovimab, który oparty jest na przeciwciałach monoklonalnych. Zgodnie z zaleceniami producentów jest on przeznaczony do leczenia od łagodnego do umiarkowanego przebiegu COVID-19 u osób w wieku od 12 lat. Nie jest natomiast dopuszczony do stosowania u pacjentów hospitalizowanych lub wymagających tlenoterapii.

Autor: ps/map / Źródło: PAP, tvnmeteo.pl

Pozostałe wiadomości