Pogoda
Dodaj lokalizację
Aktualna temp.: 2°C 5°C 1°C Przelotne opady śniegu
zwiń
Informacje
  • "On się po prostu pokładał". Wilczek uratowany w ostatniej chwili

    29-07-2017 18:49 Dochodzi do siebie w Przemyślu

    Młody wilczek niemal umarł z głodu

    Foto i film: TVN 24

    Młody wilczek został uratowany przed śmiercią głodową niemal w ostatniej chwili. Weterynarze od kilku dni robią, co mogą, by wrócił do lasu. Materiał "Faktów po Południu".

    Wygłodzonego i osłabionego wilczka uratowali niemal w ostatniej chwili mieszkańcy Liskowatego na Podkarpaciu. Młodziutki basior miał niecałe cztery miesiące, gdy go odratowano. Zespół weterynarzy z Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu zapewnia, że zwierzę ma się już znacznie lepiej i jest pod dobrą opieką.

    Bez watahy

    Wilki to zwierzęta stadne. Co mogło sprawić, że ten maluch odłączył się od swojej watahy?

    - O tej porze młode wilki bawią się już dość daleko od nory - czasem nawet dwa, trzy kilometry dalej. Rodzice muszą w tym czasie zdobyć pożywienie, a młode w tym czasie zajmują się sobą. Niestety, wpadają wówczas w różne kłopoty - informuje dr inż. Robert Mysłajek ze Stowarzyszenia dla Natury Wilk.

    Wilczek był niezwykle wychudzony. Odratowano go pod koniec lipca i z miejsca zapewniono mu jak najlepszą opiekę. Niestety, wspomniana opieka jest dość kosztowna.

    Wilczy apetyt

    Weterynarze na bieżąco informują o kondycji młodego pupila.

    - Wilk ma apetyt. Je już samodzielnie, także tutaj jesteśmy dobrej myśli, wszystko przebiega jak najlepiej - relacjonuje Jakub Kotowicz, weterynarz z Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych.

    Zgodnie z tym, co powiedział reporterom TVN 24 myśliwy Waldemar Pasionek, jedna z osób, które znalazły wilczka, był on w wyjątkowo złym stanie:

    - Wilczek był bardzo wychudzony. On się po prostu pokładał. Na moje oko wymagał natychmiastowej pomocy. Myślę, że to normalny, ludzki odruch - dodał.

    Wilcza przysługa

    Na tę chwilę zespół wterynarzy dba przede wszystkim o to, by wilk był w stanie wrócić w lepszym stanie, ale problem jest nieco bardziej złożony.

    - Trzymamy go tutaj, w odosobnieniu, żeby ludzie nie mieli tutaj dostępu. Potem chcemy go wypuścić na wolność - informuje weterynarz Ewelina Wiśniewska.

    Weterynarze dbają o to, by młody nie stracił swej wilczej natury, ale zdają sobie sprawę z tego, że tu wilczkowi może pomóc jedynie powrót do natury.

    - Pamiętajmy, że te zwierzęta dorastają z rodzicami - przypomina Jakub Kotowicz.

  • Dajcie mu
    Czerwonego Kapturka i Babcie.
    qolfa /2017-07-30 17:03

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Zaraz po ciepłym weekendzie czeka nas szokująca zmiana temperatury....

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest pod wpływem wyżu Nicole znad Rumunii. Napływa do nas ciepłe powietrz...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Nastała astronomiczna wiosna. Jednak patrząc na piątkową pogodę, zimowa aura nie...