Do wypadku doszło w minioną sobotę, ok. godziny ósmej rano na autostradzie łączącej Ankarę ze Stambułem. Kilkadziesiąt kilometrów przed Ankarą, kierowca autokaru uderzył w lawetę samochodową. Autokarem podróżowali turyści biura podróży "Triada".
Rozcięty autokar, leciały szyby
Teraz część Polaków wróciła do Polski. Rano wylądowali na lotnisku we Wrocławiu. Niektórzy w emocjach relacjonowali, jak doszło do wypadku.
Autokar rozbił się w sobotę
- Laweta zaczęła rozcinać cały lewy bok autokaru, pękły wszystkie słupki podtrzymujące okna, wszystkie szyby wyleciały. Jeżeli ktoś miał głowę na oknie, a jedna pani miała, to ja nie chce się wypowiadać na temat jej zdrowia - opowiadała jedna z turystek.
- Potężny trzask w autobusie, odłamki szyby leciały na ludzi na prawą stronę - relacjonowała inna kobieta. - Kiedy to wszystko uspokoiło wybiegłyśmy z tego autokaru, ale już wiedziałam co się dzieje, tylko nie wiedziałam gdzie jesteśmy - mówiła.
Źródło: TVN24, PAP