"To, co się wydarzyło, jest nie do zrozumienia"

Adrian Pracoń przeżył masakrę na wyspie Utoya
Adrian Pracoń przeżył masakrę na wyspie Utoya
tvn24
Wyspa Utoya - akcja ratunkowatvn24

Do dziś nie wie, dlaczego Brevik wysłuchał jego prośby i pozostawił go żywym. Adrian Pracoń, Polak mieszkający w Norwegii, przeżył masakrę na wyspie Utoya mimo, że jej sprawca Anders Brevik mierzył do niego z pistoletu. Rok po tamtych wydarzeniach, wspomina je w rozmowie z TVN24.

22 lipca 2011 roku w wyniku zamachów terrorystycznych w Oslo i na wyspie Utoya zginęło 77 osób. Przeprowadził je Anders Brevik. W Oslo na skutek wybuchów zginęło osiem osób, a na wyspie Utoya zamachowiec zastrzelił 69 osób - głównie młodych ludzi, uczestników obozu młodzieżówki Norweskiej Partii Pracy.

Polak cudem przeżył

Jedną z osób, która cudem przeżyła masakrę na wyspie Utoya był Adrian Pracoń. Przeżył mimo, że Brevik celował do niego z pistoletu. Ubłagał zamachowca, aby zostawił go przy życiu i ten wysłuchał jego prośby.

Pracoń ten dzień pamięta bardzo dobrze do dziś. - Pamiętam to tak, jakby to się wydarzyło w zeszłym tygodniu, nigdy tego nie zapomnę - mówił w TVN24.

Ślady pozostały do dziś

Przyznał, że to zdarzenie go zmieniło. - Czasami jest tak, że czuje się złość, czuje się zmęczenie, czasami też jest przykro i nie wiadomo dlaczego - opowiadał. Swoją reakcję na wyspie w trakcie strzelaniny opisywał jako mechaniczną i instynktowną. - To nie było żadne racjonalne działanie, trzeba było siebie ratować - mówił.

"Nie było widać szaleństwa"

Pytany o zachowanie Brevika w momencie, kiedy ten celował w niego, przyznał, że w oczach zamachowca nie było widać szaleństwa. - On był bardzo spokojny - dodał. Przyznał jednak, że być może było w nim szaleństwo, skoro ocalił jego, a zabił inne osoby. - Nic, co się wydarzyło w ten dzień, nie jest do zrozumienia - tłumaczył. Zamachy w Oslo i na wyspie Utoya

Dokładnie rok temu - 22 lipca 2011 roku Norweg Anders Behring Breivik użył około tony materiałów wybuchowych i dokonał zamachu bombowego w dzielnicy rządowej Oslo, zabijając osiem osób. Następnie na wyspie Utoya, gdzie odbywał się obóz młodzieżówki rządzącej Norweskiej Partii Pracy (Ap), zastrzelił 69 osób, w większości młodych. 33-letni Breivik tłumaczył po aresztowaniu, że chciał zapobiec wielokulturowości i "muzułmańskiej inwazji" w Europie.

Uroczystości upamiętniające pierwszą rocznicę zamachów dokonanych przez Andersa Brevika odbędą się w Oslo i na wyspie Utoya. Premier Norwegii Jens Stoltenberg złoży kwiaty na miejscu zamachu w Oslo, niedaleko siedziby rządu. W katedrze luterańskiej zostanie odprawione nabożeństwo, na które przybędzie król Harald V i królowa Sonja. Po południu rozpoczną się uroczystości na wyspie Utoya, gdzie premier spotka się z rodzinami ofiar. Wieczorem w Oslo odbędzie się koncert poświęcony pamięci ofiar zamachów.

Autor: km/tr / Źródło: tvn24