Agencja EFE powołując się na źródła wojskowe podała w niedzielę, że Chamis, najmłodszy syn libijskiego dyktatora Muammara Kadafiego, został zabity w sobotę podczas walk między wojskiem a członkami milicji antyrządowej w Bani Walid, w Libii. Tego samego dnia informacji tej zaprzeczył wicepremier kraju Mustafa Abu Szagur. To nie pierwszy raz, kiedy na temat śmierci Chamisa spływają sprzeczne informacje. W ciągu ostatniego roku syn dyktatora "umierał" już dwa razy. Za każdym razem informacje te nie zostały oficjalnie potwierdzone.
Ostatnią, sobotnią wiadomość o jego śmierci podał Anuar Eszuan, jeden z dowódców oddziałów milicji "Tarcza Libii", które współdziałały w sobotę z wojskiem w ataku na Bani Walid.
Według źródła cytowanego przez EFE, Chamis, który był również rzecznikiem Muammara Kadafiego, "został zgładzony" podczas jednej z potyczek właśnie w Bani Walid.
Później jednak informację tę zdementował wicepremier Libii Mustafa Abu Szagur. Wciąż więc nie wiadomo, czy faktycznie najmłodszy syn Kadafiego nie żyje.
Umierał dwa razy
Informacje o śmierci Chamisa Kadafiego były podawane wielokrotnie już wcześniej. W marcu 2011 roku, media relacjonujące libijski konflikt co najmniej dwa razy podawały informacje, że Chamis nie żyje.
Za każdym razem wersji dotyczących śmierci syna dyktatora było kilka. Ostatnio, w marcu 2011, najpopularniejsza mówiła o zamachowcu-samobójcy, który miał wysadzić się w powietrze w obecności syna Kaddafiego. Zamachowcem miał być jeden z oficerów dowodzonej przez Chamisa 32. Brygady zwanej po prostu "Brygadą Chamisa".
Według innej wersji z kolei za śmierć Chamisa odpowiadać miał pilot kamikaze. Miał on wbić się swoją maszyną w koszary w Trypolisie uśmiercając przy tym Chamisa.
Nikt jednak oficjalnie nie potwierdził wtedy informacji o jego śmierci.
Najmłodszy syn
Chamis Kaddafi jest najmłodszym, ósmym dzieckiem dykatora, który został zabity 20 października ubiegłego roku. Muammar Kaddafi był przywódcą Libii w latach 1969–2011.
Jego rząd został obalony w sierpniu 2011 roku. Wtedy to powstańcy zdobyli jego pałac w Trypolisie zmuszając go tym samym do ucieczki.
Wciąż niespokojnie
Rok po śmierci dyktatora nowe władze Libii z trudem prowadzą kraj ku demokracji. Nie udało się do tej pory rozwiązać wielu problemów - niekontrolowanego przepływu broni, obecności niemal autonomicznych milicji, powolnej odbudowy policji i wojska, nieszczelności granic i słabych instytucji.
Po wyborach z 7 lipca na razie nie sformowano rządu. Na początku października parlament odrzucił skład nowego kryzysowego gabinetu przedstawiony przez desygnowanego na premiera Szagura. 14 października misję stworzenia rządu powierzono Alemu Zidanowi.
Autor: abs / Źródło: tvn24.pl, PAP