Górnik został aresztowany. Jeśli zostanie uznany za winnego, grozi mu do ośmiu lat więzienia.
- Polaka zatrzymano w tych dniach w łóżku jednej z jego domniemanych ofiar - powiedział rzecznik policji we Frydku-Mistku Ivan Żurovec.
Polak poprosił kobietę o nocleg, bo jak twierdził, nie ma jak wrócić do hotelu pracowniczego. Mężczyzna zapewniał, że kobiecie nic nie grozi, ale potem prawdopodobnie rzucił się na nią i zgwałcił.
Złapany we śnie
- Został następnie w łóżku ze swą ofiarą. Kiedy zasnął, kobieta zatelefonowała na policję - relacjonował rzecznik.
Kiedy policja przyjechała na miejsce mężczyzna spał. Polaka zabrano do izby wytrzeźwień, a później do celi policyjnego aresztu.
Policja ustaliła, że trzy dni wcześniej ten mężczyzna zgwałcił 21-letnią kobietę, którą zwabił do pokoju hotelowego, obiecując jej tatuaż - powiedział Żurovec. Dodał, że policja nie wyklucza, iż ofiarą gwałciciela padło więcej kobiet.
Źródło: PAP