Szef włoskie MSZ Franco Frattini wypowiadał się przed dwiema komisjami - spraw zagranicznych i do spraw europejskich - niższej izby parlamentu. Nawiązując do operacji NATO, włoski minister zażądał "szczegółowych informacji" i zapowiedział konsekwencje po serii "dramatycznych" - jak powiedział - błędnych ataków, w których ucierpieli cywile.
Wezwał też do zawieszenia nalotów, tak aby można było utworzyć "korytarze humanitarne".
Tragiczne pomyłki NATO
Sojusz przyznał się do omyłkowego zabicia cywilów w czasie nocnego ataku na Trypolis w niedzielę, kiedy to zginęło dziewięć osób, w tym pięciu członków jednej rodziny. Z kolei 16 czerwca NATO przez pomyłkę zaatakowało w okolicach Bregi kolumnę pojazdów należących do rebeliantów.
- W ostatnich dniach powiedziano, że akcje sojuszu mogły doprowadzić do strat cywilnych. Głęboko żałuję straty każdego istnienia ludzkiego w tym konflikcie. Lecz nie zapominajcie, że to reżim Muammara Kaddafiego go wszczął atakując własną ludność, a nie NATO - powiedział Rasmussen. - To siły Kaddafiego bombardują miasta przy użyciu czołgów i ciężkiej artylerii. I to reżim Kaddafiego wystrzeliwuje rakiety z meczetów i bunkrów usytuowanych w pobliżu dziecięcych placów zabaw - dodał.
Do włoskiej propozycji negatywnie ustosunkowała się też Francja. Według Paryża wstrzymanie działań mogłoby pozwolić siłom rządowym na przegrupowanie i reorganizację.
Źródło: PAP, BBC