Źródło zdj. gł.: Archiwum TVN24
Opozycjoniści wyszli na ulice z powodu uczczenia pamięci zaginionych bez wieści 10 lat temu wiceprzewodniczącego Rady Najwyższej XIII kadencji Wiktara Hanczara i biznesmena, działacza społecznego Anatola Krasowskiego.
Demonstranci zebrali się na Placu Październikowym.
Milicja bije
W pewnym momencie opozycjoniści zostali brutalnie zaatakowani przez siły OMON-u. Demonstrantom zabierano portrety zaginionych i biało-czerwono-białe flagi Białorusi. Milicja nie miała litości: opozycjonistów bito, po czym wrzucano do milicyjnych pojazdów.
Milicjanci "zadbali" też o reporterów. Z obawy by zdjęcia z bezprawnej akcji sił bezpieczeństwa nie ujrzały światła dziennego, funkcjonariusze zabierali im kamery.
Źródło: PAP, lex.pl