1,4-metrowe zwierciadło teleskopu zostanie wycelowane w specjalnie wybrany rejon Drogi Mlecznej, gdzie występuje najwięcej obserwowanych przez naukowców gwiazd. Tam właśnie rozpocznie się szukanie planety, na której mogłaby znajdować się atmosfera i woda w stanie ciekłym, więc potencjalnie także życie.
- Jeśli nie znajdziemy żadnej ziemio-podobnej planety, będzie to oznaczać, że być może jesteśmy tu zupełnie sami – mówi William Borucki, jeden z autorów programu poszukiwań.
W polu widzenia Keplera znajdzie się 100 tysięcy gwiazd, a zadaniem teleskopu będzie śledzenie zmian ich jasności za pomocą kamery CCD o rozdzielczości 95 megapikseli (aparat fotograficzny matrycę o wielkości 8-10 megapikseli).
Kepler, wyniesiony przez rakietę Delta II na orbitę wokół Ziemi, przez trzy i pół roku będzie prowadził swoją misję. Jej koszt szacowany jest na około 500 mln dolarów. Autorzy projektu spodziewają się odkrycia około 50 planet podobnych rozmiarów, co Ziemia.
Kepler wyposażony jest w specjalną osłonę przeciwsłoneczną, która sprawia że będzie mógł prowadzić obserwację bez przerwy.
W jaki sposób Kepler może wykrywać planety?
Metoda wykrywania planet przez sondę Kepler nosi nazwę tranzytowej. Zjawisko jest obserwowane od dawna z Ziemi – to przejście Merkurego lub Wenus na tle tarczy Słońca. W sprzyjających okolicznościach widzimy wówczas czarną kropkę wędrującą na tle słonecznego blasku.
Kiedy czułe instrumenty Keplera wykryją nieznaczny spadek jasności danej gwiazdy, trafi ona na listę podejrzanych o posiadanie planetarnego towarzystwa. Na następnym etapie monitorowane będzie zachowania się gwiazdy. Jeżeli zaćmienia będą pojawiać się regularnie, a czas ich trwania będzie za każdym razem podobny, uczeni zyskają pewność, że znaleźli nową planetę, a ze stopnia utraty blasku gwiazdy będzie można wyznaczyć wielkość odkrytego ciała.
Wreszcie naukowcy obliczą elementy orbity nowej planety i jej odległość od macierzystej gwiazdy.
Kepler specjalista
Podstawowa różnica między teleskopem Hubble'a a Keplerem leży w wyraźnym wyspecjalizowaniu tego drugiego. Hubble’a używa się do obserwacji różnych obiektów, a Kepler posłuży obserwacji gwiazd i wykrywanie nowych planet.
Nazwa najnowszego instrumentu specjalistów z NASA jest hołdem złożonym genialnemu niemieckiemu matematykowi, fizykowi i astronomowi Johannesowi Keplerowi (1571-1630), który jest m.in. autorem praw opisujących ruchy planet.
Ale to nie koniec jego osiągnięć. Wynalazł też lunetę astronomiczną (dającą odwrócony obraz Księżyca, planet i innych obiektów), zwaną keplerowską, i wprowadził przecinek do ułamków dziesiętnych. Ostatnie lata życia spędził w Żaganiu, gdzie ukończył „Sen” – którą wielu uważa za pierwszą książkę science-fiction.
Źródło: Sekcja dokumentacji i analiz, tvn24.pl