Iran pokazuje swoje nowe-stare rakiety

Aktualizacja:

- Iran pomyślnie przeprowadził próbę własnego odpowiednika rosyjskiej rakiety ziemia-powietrze S-300 - podały irańskie władze. Teheran próbuje wzmocnić obronę przeciwlotniczą kraju, w obawie przed atakiem Izraela na obiekty związane z programem atomowym.

- Opracowaliśmy nowy system (obrony powietrznej) poprzez ulepszenie systemów takich jak S-200 i pomyślnie wypróbowaliśmy go - oświadczył dowódca elitarnej irańskiej Gwardii Rewolucyjnej, generał Mohammad Hassan Mansurian. Test zmodernizowanych S-200 był elementem największych manewrów wojskowych w Iranie od wielu lat.

Karta przetargowa

Modernizacja zabytkowych rakiet (pierwsze S-200 trafiły do służby w ZSRR w połowie lat 60-tych XX wieku), jest wymuszona rosyjską odmową sprzedaży nowocześniejszego uzbrojenia. Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew podpisał 22 września dekret zakazujący dostarczenia Iranowi systemów obrony powietrznej S-300, a także samolotów bojowych, śmigłowców i okrętów. Zakaz wynika z respektowania czwartej rezolucji RB ONZ w sprawie sankcji wobec Iranu w związku z jego programem nuklearnym.

USA i Izrael naciskały na Rosję, by nie sprzedawała Iranowi tego systemu, gdyż może on utrudnić ewentualną akcję zbrojną przeciwko instalacjom jądrowym tego kraju.

Rosyjski mobilny system S-300, obejmujący poza rakietami elektroniczny system wykrywania i obserwacji, jest w stanie śledzić równocześnie 100 celów i zwalczać samoloty oraz pociski balistyczne i manewrujące na odległość do 120 kilometrów. Zastąpił on wcześniejszy rosyjski system S-200 o podobnym zasięgu, lecz znacznie mniejszym wyrafinowaniu technicznym. Pierwsze rakiety S-200 trafiły do służby w połowie lat 60-tych.

Źródło: PAP, tvn24.pl