Zdjęcie wykonał świadek tuż po tym, gdy Martin został zastrzelony przez George'a Zimmermana. Zimmerman oskarżony jest o zabójstwo nastolatka.
Zdjęcie wysłane przez przypadek
Do fatalnej pomyłki prokuratury doszło podczas przesyłania dziennikarzom 61-stronnicowej dokumentacji uniwersyteckiej Zimmermana.
Okazało się, że fotografia przez przypadek znalazła się w zbiorze dokumentów udostępnionych przez biuro prokurator Angeli Corey.
O wpadce zorientowano się po czasie i natychmiast wysłano dziennikarzom wiadomość, że zdjęcie przedstawiające leżącego twarzą do ziemi Martina jest tajne i nie może być opublikowane.
Śmierć Martina
17-letni Trayvon Martin został zastrzelony w Stanford na Florydzie 26 lutego przez George'a Zimmermana, członka ochotniczej straży sąsiedzkiej.
Sprawa nagłośniona po kilku tygodniach poruszyła amerykańską opinię publiczną i podniosła temat różnic rasowych za oceanem.
Ostatecznie Zimmerman został oskarżony o zabójstwo drugiego stopnia (bez premedytacji). On sam twierdzi, że działał w samoobronie. Proces Zimmermana trwa.
Autor: jak/ja/k / Źródło: "Daily Telegraph"