Prezydencka dyrektywa pojawiła się tego samego dnia, kiedy w portowym mieście Aden na południu kraju siły bezpieczeństwa rozpędziły gazem łzawiącym i strzałami w powietrze przeciwników prezydenta. Natomiast w stolicy kraju, Sanie, zwolennicy rządu zaatakowali manifestantów. Zginęły dwie osoby.
Salah oświadczył, że chce położyć kres starciom i zapobiegać bezpośrednim potyczkom między zwolennikami rządu, a jego przeciwnikami.
Przeciw prezydentowi
Demonstracje i zamieszki w Jemenie trwają już od dwóch tygodni. Ich uczestnicy domagają się przede wszystkim ustąpienia prezydenta Salaha i reform. W walkach zginęło już, według nieoficjalnych danych, 11 osób, a dziesiątki zostały ranne.
W obliczu determinacji opozycjonistów, rządzący Powszechny Kongres Ludowy poinformował o przełożeniu na nieokreślony termin kontrmanifestacji swoich zwolenników.
Źródło: PAP, Reuters