Prace prowadzi grupa naukowców z Uniwersytetu w Augsburgu, pod kierunkiem Wirschinga, profesora historii. Monografia na temat roli firmy w czasach nazizmu ma być gotowa w 2013 roku. Jak ocenił Wirsching, decyzja kierownictwa koncernu oznacza "zmianę paradygmatu", która stała się możliwa dzięki "zrozumieniu, że w interesie przedsiębiorstwa bardziej leży otwarte podejście do historii niż obrona przed nią".
Pudding zamiast czołgów
Choć, jak pisze "SZ" cytując naukowca, "Dr. Oetker produkował pudding, a nie czołgi. Firma nie była bardzo istotna dla wojny, niemal nie zatrudniała robotników przymusowych". Jednak z drugiej strony Wirsching podkreśla, że "Oetker należał do mainstreamu zachowań przedsiębiorstw w państwie narodowosocjalistycznym", a patriarcha firmy Rudolf August Oetker uczynił z niej "narodowosocjalistyczny zakład wzorcowy"
Oetker należał do SS?
Według dziennikarza tygodnika "Die Zeit" Ruedigera Jungblutha, Rudolf August Oetker sam też należał do SS.
Związki z reżimem miał szczególnie szef przedsiębiorstwa Richard Kasselowsky, który wżenił się w rodzinę. W 1933 r. wstąpił do NSDAP i należał do "Koła Przyjaciół Reichsfuehrera SS" Heinricha Himmlera, ale - według historyków - nie odgrywał istotnej roli w tym środowisku.
Firma została założona w niemieckim Bielefeld w 1891 r. przez aptekarza Augusta Oetkera, który rozpoczął sprzedaż proszku do pieczenia dla gospodarstw domowych. Obecnie Grupę Oetkera tworzy około 430 przedsiębiorstw, zatrudniających 25,6 tys. pracowników.
Źródło: PAP