Taśmy ojca Rydzyka

9 lipca 2007
TVN24Na Jasnej Górze

Lech Kaczyński to "oszust ulegający lobby żydowskiemu", a jego żona jest "czarownicą", która chce zalegalizować eutanazję - taką wiedzę przekazywał o. Tadeusz Rydzyk studentom założonej przez siebie szkoły. Do bulwersujących nagrań dotarł "Wprost". O. Rydzyk nazwał publikację tygodnika prowokacją.

TU MOŻESZ POSŁUCHAĆ TAŚM ZE "SPOWIEDZI RYDZYKA" "SZATAN ODWRACA UWAGĘ" - KOMENTARZ O. RYDZYKA "SZOK. KOSZMARNY SEN" - OPINIE POLITYKÓW "RYDZYK JAWNIE SZERZY ANTYSEMITYZM" - WYPOWIEDZI PUBLICYSTÓW

Taśmy dostarczyli tygodnikowi studenci Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej. Redemptorysta podczas spotkań ze studentami nie przebierał w słowach. - Pani prezydentowa z taką eutanazją? Ty czarownico! Ja ci dam! Jak zabijać ludzi, to sama się podstaw pierwsza - mówił zakonnik w kwietniu tego roku na zamkniętym wykładzie. Dostało się też innym krytykom duchownego. Na wykładach zaznaczał, że sprawa Jedwabnego służyła tylko temu, by środowiska żydowskie mogły wyłudzić od Polski 65 mld dolarów. A "Gazeta Wyborcza" - według o. Rydzyka - prezentuje "cyniczną i przewrotną mentalność talmudyczną". O. Rydzyk dał też wyraz swojemu rozczarowaniu sprzeciwem prezydenta wobec wprowadzenia do konstytucji zapisu o ochronie życia do naturalnej śmierci. Lech Kaczyński sugerował, że może się to stać furtką do stosowania tzw. uporczywej terapii. Twórca Radia Maryja snuje przypuszczenia, że w Polsce przygotowywana jest ustawa dopuszczająca eutanazję. "Oni przygotowują eutanazję. I jeszcze Olejnikowa pluje w twarz. I pani Środa. Ona w przeddzień mówiła publicznie o wprowadzeniu eutanazji w Polsce. I na drugi dzień idzie i jest uwiarygodniona [spotkaniem u prezydentowej]. I dlatego powiedziałem bardzo mocno, żeby zareagowali. To było w stylu , . Dobro oddzielić od zła. Prawdę od kłamstwa. Szambo od perfumerii. To jest walka między dwiema lożami" – stwierdza o. Rydzyk.

Choć o. Rydzyk od września 2006 r. nie jest już rektorem założonej przez siebie w Toruniu Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej, nikt nie ma wątpliwości, że to on gra na uczelni pierwsze skrzypce. Regularnie spotyka się ze studentami na wykładach, które de facto przypominają pogadanki propagandowo-wychowawcze - pisze "Wprost". Podczas zamkniętych spotkań mówi to, czego nie wypada mu powiedzieć na antenie oraz podczas pielgrzymek Rodziny Radia Maryja. - Tego nie będę wszystkim mówił. Tego nie piszcie i nikomu nie mówcie – zastrzegł podczas jednego z wykładów.

Publikacja tygodnika wywołała prawdziwą burzę w mediach i parlamencie. Politycy koalicji początkowo nie dowierzali doniesieniom "Wprostu". - Jeśli wypowiedzi ojca Rydzyka są autentyczne, to byłby to absolutny skandal - mówił sekretarz stanu w kancelarii prezydenta Maciej Łopiński. Redaktor naczelny tygodnika Stanisław Janecki zapewniał, że nagranie jest autentyczne. Podkreślał, że nośnik jest oryginalny, a nagranie nie było montowane. Autor tekstu ujawnił w TVN24 szczegóły powstania artykułu o obraźliwych stwierdzeniach dyrektora Radia Maryja pod adresem prezydenta i prezydentowej. - To tylko część materiałów. Możliwe, że ujawnimy kolejne nagrania - zapowiedział w TVN24. Publicysta nie chciał ujawnić swoich źródeł. - Taśmy pochodzą od różnych studentów, którzy nagrywali wykłady - wyjawił.

Tymczasem sam zainteresowany publikację tygodnika nazwał prowokacją. - Nigdy nie miałem intencji i nigdy nie obrażałem - chciałbym to jeszcze zaznaczyć - pana prezydenta, czy panią prezydentową. Nawet jeżeli mówię jasno, czy ostro, to trzeba się trochę znać na retoryce i trzeba cały kontekst widzieć. (...) Jeszcze raz mówię: nawet mi do głowy nie przyszło, żeby kogoś obrażać - podkreślił duchowny.

mpj

Źródło zdjęcia głównego: TVN24