Oni oddali życie w Afganistanie

11 września 2009
TVN24Krwawa misja w Afganistanie - zginęło już 35 żołnierzy i jeden ratownik medyczny

W Afganistanie zginęło już 35 polskich żołnierzy i jeden ratownik medyczny. To cena, jaką płacimy za udział w tzw. "wojnie z terroryzmem", czyli operacji NATO mającej na celu obalenie talibów w Afganistanie. Przeczytaj, kim byli polegli żołnierze i dlaczego pojechali w ten niebezpieczny rejon.

Zaczęło się 9.11

Po atakach terrorystycznych na WTC i Pentagon we wrześniu 2001 roku, Stany Zjednoczone wspólnie z innymi państwami, które weszły do utworzonej wtedy koalicji antyterrorystycznej rozpoczęły operację Enduring Freedom. Operacja ta miała na celu przede wszystkim obalenie reżimu talibów w Afganistanie. Polacy są częścią tej koalicji.

Wprowadzić demokrację

Po opanowaniu kraju przez siły sojuszu rozpoczęła się tam misja stabilizacyjna. Cel - zaprowadzić demokrację.

Obecnie w Afganistanie stacjonuje około 2,6 tysiąca polskich żołnierzy.Ich najważniejszym zadaniem jest zapewnienie bezpieczeństwa na terenie prowincji Ghazni, w której dowództwo oficjalnie sprawują Polacy. W tym celu są prowadzone ciągłe patrole i operacje wymierzone w rebeliantów. Kluczowym obiektem wymagającym ochrony jest tak zwana "Highway 1", czyli "autostrada" (zwykła droga zdecydowanie odstająca od europejskiego pojęcia autostrady) biegnąca z stolicy do drugiego największego miasta Afganistanu - Kandaharu.

Bardzo ważnym zadaniem jest też prowadzenie szkoleń dla afgańskich sił zbrojnych i policji, których celem jest umożliwienie im samodzielnego utrzymywania spokoju w prowincji. Polacy prowadzą tez liczne projekty odbudowy, które mają polepszyć życie Afgańczyków i przekonać ich do wspierania rządu w Kabulu oraz wojsk interwencyjnych.

Wyszkoleni i wyposażeni

Podstawowym wyposażeniem polskiego żołnierza jest hełm karbonowy, gogle noktowizyjne podczas patrolu w nocy lub ciemne okulary za dnia, kamizelka kuloodporna, 9-mm pistolet WIST 5,56-mm oraz karabinek Beryl. W kamizelce żołnierza kryją się dodatkowe atrybuty jakie jak: magazynek naboi, dwa granatniki, opatrunki, race ratunkowe, nóż wielofunkcyjny oraz latarkę.

Podczas długich patroli żołnierze na plecach noszą tzw. camel backi, czyli specjalne doczepiane do plecaków elementy zawierające od 3 do 6 litrów płynów. Komunikacja między żołnierzami odbywa się za pomocą radiotelefonu, który jest przyczepiony na obojczyku żołnierza.

Ile zarabiają żołnierze ?

Szeregowiec zawodowy służący w Afganistanie zarabia od 7 tysięcy do 10 tysięcy miesięcznie.Dodatkowo otrzymuje pensje w kraju 2200 – 2300 zł netto. Żołnierz w stopniu majora otrzymuje w Afganistanie od 11 do 14 tysięcy złotych (plus pensja w kraju), a pułkownik odpowiednio od 13 do 15 tysięcy.

Od momentu wysłania w 2002 roku naszych żołnierzy do Afganistanu zginęło tam 35 z nich i jeden ratownik medyczny.

Oto ich sylwetki (przed nazwiskami podajemy stopnie wojskowe, jakie żołnierze mieli w momencie śmierci):

St. szer. Piotr Marciniak Służył w 6. Brygadzie Desantowo-Szturmowej. Misja w Afganistanie była jego trzecią misją. Wcześniej służył w Bośni i Hercegowinie oraz Iraku. Miał 30 lat. Był kawalerem. Marciniak zginął po tym, jak polski pluton sił szybkiego reagowania został wezwany do udzielenia wsparcia siłom amerykańsko-afgańskim. Gdy nasi żołnierze dotarli na miejsce doszło do wymiany ognia. W tej strzelaninie zginął Piotr Marciniak. Czterech innych żołnierzy zostało rannych. Jak podało wojsko podczas prowadzonych tamtego dnia działań zlikwidowano kilkunastu talibskich rebeliantów, w tym jednego podejrzewanego o organizowanie działalności terrorystycznej w prowincji Ghazni.

st. szer. Artur Pyc Został ranny 22 maja 2009 roku, kiedy na trasie z bazy Ghazni do bazy Warrior został zaatakowany polski konwój. Jego samochód najechał na podłożony na drodze ładunek wybuchowy. Hospitalizowany w szpitalach w afgańskim Bagram, niemieckim Ramstein, w Krakowie i na koniec w Lublinie ani na moment nie odzyskał przytomności. Nie pozwalał na to bardzo rozległy uraz głowy, jakiego doznał w czasie eksplozji miny pułapki. W środę, 9 września wojsko podało, że Pyc zmarł w szpitalu wojskowym w Lublinie, po długotrwałej hospitalizacji. Był żonaty, miał jedno dziecko. Pochodził z Hruszowa w gminie Rejowiec.

sierż. Marcin Poręba 32-letni Marcin Poręba zginął 4 września 2009 roku, gdy pod transporterem Rosomak eksplodował ładunek wybuchowy domowej roboty. Polski konwój zaatakowany został 3 km od bazy Giro, do której zmierzał. Poręba był w Afganistanie od kwietnia. Dowodził patrolem saperskim. W Polsce służył w 5. pułku inżynieryjnym w Szczecinie. Był rozwiedziony. Osierocił syna.

Kpt. Daniel Ambroziński To najwyższy rangą polski żołnierz zabity w Afganistanie. Zginął w regularnej bitwie 10 sierpnia 2009 w Usman Khel. Służył w 1. Batalionie 25. Brygady Kawalerii Powietrznej. Miał 32 lata, zostawił żonę i córkę.

Śmierć Ambrozińskiego wywołała burzę na linii MON - ówczesny szef polskich sił lądowych gen. Waldemar Skrzypczak. Skrzypczak oskarżył w wywiadzie dla jednej z gazet ministerialnych urzędników o niekompetencje przy zakupi uzbrojenia dla polskich sił w Afganistanie. To zdaniem "niepokornego generała" główny powód śmierci żołnierzy na misji w Afganistanie.

Te słowa wywołały konsternację ministra obrony Bogdana Klicha, który stwierdził, że jest zaskoczony zarzutami generała pod adresem MON i zażądał by zwierzchnik polskiej armii gen. Franciszek Gągor porozmawiał służbowo ze Skrzypczakiem. Po tym Skrzypczak oddał się do dyspozycji prezydenta Lecha Kaczyńskiego, a gdy ten go nie odwołał dzień później podał się do dymisji.

st. chor. szt. Andrzej Rozmiarek Służył w 12 Brygadzie Zmiechanizowanej im. gen. broni Józefa Hallera, której był szefem. W chwili śmierci miał lat 35. Zginął 10 lutego 2009. Misja w Afganistanie była jego pierwszą misją zagraniczną.

kpr. Paweł Szwed Urodzony 2 października 1981 r., służbę wojskową rozpoczął w lipcu 2002 r. w Centrum Szkolenia Łączności i Informatyki w Zegrzu. We wrześniu tego samego roku objął stanowisko radiotelefonisty w 2 Mazowieckiej Brygadzie Saperów, w której od października 2007 r. pełnił służbę jako saper. W maju 2008 r. Szwed rozpoczął pełnienie misji w Afganistanie. Zginął 20 sierpnia 2008.

kpr. Paweł Brodzikowski Urodzony 6 marca 1983 r., służby wojskowy rozpoczął w 2002 r. jako żołnierz zasadniczej służby wojskowej w JW 3797 w Orzyszu. Od stycznia 2008 r. służył jako kierowca sanitariusz w 2 Mazowieckiej Brygadzie Saperów w Kazuniu. W maju 2008 r. Brodzikowski wyjechał na misję do Afganistanu. Zginął 20 sierpnia 2008.

plut. Waldemar Sujdak Urodzony 27 lutego 1980 r., służbę wojskową rozpoczął w lutym 2000 r. Od stycznia 2008 r. pełnił służbę jako dowódca drużyny w 2 Mazowieckiej Brygadzie Saperów w Kazuniu. W maju 2008 r. rozpoczął pełnienie misji w Afganistanie. Zginął 20 sierpnia 2008.

por. Robert Marczewski Zawodową służbę wojskową pełnił od 19.06.2004 r. na stanowisku dowódcy plutonu szturmowego 6 batalionu desantowo-szturmowego w Gliwicach. Od kwietnia 2008 r. był w Afganistanie. Zginął w dniu 20 czerwca 2008 r., ok. 40 km od bazy Wazi Khwa, podczas wykonywania zadania bojowego, gdy jego wóz patrolowy najechał na ładunek wybuchowy niewiadomego pochodzenia. Była to pierwsza misja Marczewskiego poza granicami kraju. Miał żonę i syna.

kpr. Grzegorz Politowski Kpr. Grzegorz Politowski zmarł na skutek ran odniesionych w wyniku wybuchu miny-pułapki. Do zdarzenia doszło w prowincji Ghazni, ok. 14 km od bazy, kiedy polski patrol jechał do dystryktu Waghez. Pod samochodem, którym jechali Polacy, eksplodował ładunek wybuchowy. Kpr. Politowski służył w 5 pułku inżynieryjnym. Służbę rozpoczął w 2002 roku, od 2005 roku był żołnierzem zawodowym - kierowcą. Była to jego druga misja. Pierwszą misją był Irak.

st. szer. Hubert Kowalewski Urodzony 3 sierpnia 1981 r., służbę wojskową rozpoczął w 2001 r. jako żołnierz zasadniczej służby wojskowej w 10 Brygadzie Kawalerii Pancernej. Po ukończeniu zasadniczej służby wojskowej złożył wniosek o przyjęcie do służby nadterminowej i we wrześniu 2002 r. został powołany do służby jako żołnierz nadterminowy. W trakcie jej pełnienia ukończył kurs szkolenia załóg czołgów Leopard 2A4 w Niemczech oraz uczestniczył w IV zmianie PKW w Iraku na stanowisku celowniczego. Od października 2007 r. Kowalewski rozpoczął pełnienie misji w Afganistanie. Zginął 26 lutego 2008 roku. Miał 27 lat.

st. kpr. Szymon Słowik Urodzony 20 maja 1974 r., służbę wojskową rozpoczął 26 stycznia1995r. w Centrum Szkolenia Marynarki Wojennej w Ustce. 24 kwietnia 1996 r. został przeniesiony do rezerwy. Do służby powrócił 1 września 2005 r. jako elew w Szkole Podoficerskiej Wojsk Lądowych. Po jej ukończeniu – 2 września 2006 r. - rozpoczął służbę w 16 batalionie powietrzno-desantowym w Krakowie na stanowisku dowódcy drużyny. Zginął 26 lutego 2008 roku. Miał żonę i dwoje dzieci.

por. Łukasz Kurowski Ukończył Akademię Wychowania Fizycznego we Wrocławiu oraz roczne studium oficerskie we wrocławskiej Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Lądowych im. Tadeusza Kościuszki. Zawodową służbę wojskową pełnił od września 2004 r., na stanowisku dowódcy plutonu czołgów w 10 Brygadzie Kawalerii Pancernej im. gen. broni Stanisława Maczka. Zginął 14 sierpnia 2007 roku.

st. szer. Radosław Szyszkiewicz Miał 22 lata i był kawalerem. Zginął 9 października 2009. Do tragedii doszło, kiedy wraz z żołnierzami z konwoju logistycznego, jechał główną drogą Afganistanu - Highway 1. Wtedy wybuchła podłożono pod asfaltem bomba-pułapka, która została bardzo dobrze ukryta. Służył w 5. pułku inżynieryjnym w Szczecinie.

st. szer. Szymon Graczyk Był w tej samej feralnej grupie żołnierzy, co Radosław Szyszkiewcz. Był o rok od niego starszy. Zostawił żonę i osierocił dziecko. Służył w 5. pułku inżynieryjnym w Szczecinie. Tak samo, jak jego koledze, do powrotu do Polski zostało mu kilka dni. Wkrótce mieli zakończyć półroczną służbę w trwającej od wiosny piątej zmianie polskiego kontyngentu w Afganistanie.

Kpr. Michał Kołek Zginął 19 grudnia 2009 r. w okolicy wsi Shamshy (czytaj Shami), około 3,5 kilometra od polskiej bazy Four Corners. Talibowie ostrzelali polski patrol. Kołek miał 22 lata, był kawalerem. W kraju służył w Polsko-Ukraińskim Batalionie Sił Pokojowych w Przemyślu. Od 19 października 2009 r. pełnił służbę wojskową na stanowisku - obsługa w Sekcji Ogniowej w VI zmianie PKW Afganistan - strefa Ghazni. Była to jego pierwsza misja. Prezydent RP odznaczył kpr. Michała Kołka Krzyżem Kawalerskim Orderu Wojskowego oraz Gwiazdą Afganistanu.

Plut. Miłosz Aleksander Górka Zginął 12 czerwca 2010 r. podczas ataku improwizowanym ładunkiem wybuchowym na polski konwój logistyczny jadący Rosomakiem z bazy Warrior do bazy Ghazni. Górka służył w 25 Brygadzie Kawalerii Powietrznej w Tomaszowie Mazowieckim jako dowódca drużyny. Afganistan to była jego pierwsza misja. Miał 25 lat. Był żonaty, osierocił kilkumiesięczne dziecko.

Kpr. Grzegorz Bukowski Zginął 15 czerwca 2010 r. w wyniku ostrzału bazy Warrior. Śmiertelnie zraniły go odłamki eksplodującego pocisku rakietowego. Był kawalerem, miał 29 lat. W Afganistanie pełnił funkcję kierowcy zespołu POMLT (Operacyjne Zespoły Doradczo-Szkoleniowe ds. Policji). To była jego druga misja, wcześniej był w Bośni i Hercegowinie. W kraju służył w Oddziale Specjalnym Żandarmerii Wojskowej w Mińsku Mazowieckim.

Plut. Paweł Stypuła Zginął 26 czerwca 2010 r. w trakcie zadań bojowych wykonywanych przez polski pododdział szybkiego reagowania oraz amerykański zespół rozminowania. Doszło wtedy do eksplozji ładunku pułapki. Stypuła służył w 2 Mazowieckiej Brygadzie Saperów w Kazuniu. Pełnił funkcję dowódcy drużyny w plutonie rozminowania. To była jego pierwsza misja. Był kawalerem. Miał 26 lat.

St.kpr. Dariusz Tylenda Zmarł 6 sierpnia 2010 r., kiedy w południowej części prowincji Ghazni doszło do ataku na siły zadaniowe Zgrupowania Bojowego Bravo. Rebelianci przygotowali zasadzkę. Doszło do ataku silnym ładunkiem wybuchowym oraz do wymiany ognia. Tylenda służył w 15. Gołdapskim Pułku Przeciwlotniczym. Miał 31 lat. Pozostawił żonę i dziecko.

Sierż. Kazimierz Kasprzak Zmarł 27 września 2010 r. w wyniku ran odniesionych podczas eksplozji przydrożnego ładunku wybuchowego. Do zdarzenia doszło w południowo-wschodniej części prowincji Ghazni. Żołnierze Zgrupowania Bojowego Bravo wykonywali patrol bojowy, którego celem było rozpoznanie sytuacji i utrzymanie bezpieczeństwa w patrolowanym terenie. Na miejsce zdarzenia wezwano natychmiast śmigłowiec ewakuacji medycznej, który przetransportował rannego do szpitala polowego w bazie Ghazni. Mimo wysiłków lekarzy Kasprzak zmarł podczas przeprowadzanej operacji. W kraju służył w 15 Gołdapskim Pułku Przeciwlotniczym. Miał 32 lata. Pozostawił żonę i dwoje dzieci.

Sierż. Adam Szada Borzyszkowski (brak zdjęcia) Zginął 14 października 2010 roku w wyniku wybuchu pocisku moździerzowego, podczas ubezpieczania patrolu saperskiego, który wykonywał zadanie unieszkodliwienia niewybuchu. Służył w 1. Batalionie Kawalerii Powietrznej w Leźnicy Wielkiej na stanowisku zwiadowca kierowca w plutonie rozpoznawczym kompanii dowodzenia. Była to jego druga misja zagraniczna, w 2007 r. służył w Iraku. Służbę wojskową rozpoczął w 2003 r. W 2004 r. został powołany do nadterminowej służby wojskowej. W 2007 r. został powołany do zawodowej służby wojskowej w korpusie szeregowych zawodowych. Jego pasją było spadochroniarstwo. Wykonał 45 skoków. Miał 28 lat. Pozostawił żonę i dziecko. Został pośmiertnie awansowany do stopnia sierżanta i odznaczony pośmiertnie: Krzyżem Kawalerskim Orderu Krzyża Wojskowego oraz Gwiazdą Afganistanu.

Sierż. Marcin Pastusiak Zginął w wyniku eksplozji improwizowanego ładunku wybuchowego, do którego doszło podczas patrolu w prowincji Ghazni 22 stycznia 2011 r. W Afganistanie był młodszym operatorem w Operacyjnym Zespole Doradczo-Łącznikowym ds. Policji. Posiadał bardzo wysoki zakres wiedzy ogólnej i specjalistycznej, które umiejętnie wykorzystywał w praktyce zawodowej. Był żołnierzem o dużym poczuciu odpowiedzialności i obowiązkowości. Zdecydowało to o wyznaczeniu go do udziału w misjach poza granicami kraju oraz do Grupy Bojowej Unii Europejskiej. Był wielokrotnie wyróżniany w kraju i za granicą. Miał 26 lat, był kawalerem. W żałobie pozostawił matkę i narzeczoną.

Marcin Knap Z Pogotowia Ratunkowego w Lublinie. Zginął w Afganistanie 22 stycznia 2011 r. wraz z sierż. Marcinem Pastusiakiem. Od miesiąca pełnił służbę jako ratownik medyczny. Był starszym szeregowym rezerwy. Pozostawił żonę Katarzynę. Miał 34 lata.

Mł. chor. Bartosz Spychała (brak zdjęcia) Zmarł podczas misji w Afganistanie 3 kwietnia 2011 r. Służbę wojskową rozpoczął w 1992 r. w JW 3306 Białystok. Od 01.09.1994 r. pełnił służbę w 1 Pułku Specjalnym Komandosów na stanowisku – podoficer specjalista. Miał 39 lat. Pozostawił żonę i córkę.

Kpr. Paweł Staniaszek Zmarł 20 kwietnia 2011 r. po długotrwałym leczeniu, które było wynikiem odniesionych ran. 9 października 2009 r. w prowincji Wardak, gdy pod jednym z pojazdów typu MRAP Couguar, którym jechał Staniaszek, eksplodował improwizowany ładunek wybuchowy. W szpitalu polowym w Ghazni przeszedł pierwszą operację. Później był leczony w amerykańskim szpitalu w Niemczech i w warszawskim Wojskowym Instytucie Medycznym. Walczył o życie do samego końca. Miał 29 lat. Był żołnierzem 2. Mazowieckiej Brygady Saperów w Kazuniu Nowym. W 2010 r. Prezydent RP Bronisław Komorowski odznaczył go Gwiazdą Afganistanu za zasługi i męstwo podczas wykonywania zadań bojowych. W marcu tego roku dowódca 2 Brygady Saperów wystąpił do Prezydenta RP z wnioskiem o nadanie żołnierzowi Krzyża Wojskowego za męstwo podczas wykonywania zadań bojowych. Pośmiertnie został awansowany do stopnia kaprala.

Mł. chor. Jarosław Maćkowiak Zmarł z odniesionych ran po ataku na polski patrol w prowincji Ghazni 2 czerwca 2011 r. Swoją służbę w 17. Wielkopolskiej Brygadzie Zmechanizowanej w Międzyrzeczu na stanowisku dowódcy drużyny piechoty zmotoryzowanej rozpoczął w 2006 r. jako absolwent Szkoły Podoficerskiej Wojsk Lądowych. W 2009 r. mianowany został na stopień starszego kaprala i objął stanowisko dowódcy drużyny regulacji ruchu. W 2010 r. ukończył z wyróżnieniem kurs "lider" dla najlepszych dowódców. Był wielokrotnym mistrzem Wojska Polskiego w tenisie stołowym. Za osiągnięcia sportowe wyróżniony przez ministra obrony narodowej. Była to jego druga misja w Polskim Kontyngencie Wojskowym w Afganistanie. Był wielki fanem FC Barcelony.

St. szer. Paweł Poświat Zginął 28 lipca 2011 r., kiedy pod prowadzonym przez niego Rosomakiem doszło do eksplozji improwizowanego ładunku wybuchowego. Poświat służbę wojskową rozpoczął w 2003 roku. W kraju służył na stanowisku kierowcy w 17 Wielkopolskiej Brygadzie Zmechanizowanej. Był bardzo dobrym wojskowym specjalistą, z wieloma dodatkowymi uprawnieniami. Miał 29 lat. Był kawalerem.

Sierż. Szymon Sitarczuk Zginął 18 sierpnia 2011 r. w wyniku ataku na polski patrol w Afganistanie. Do ataku doszło w północnej części prowincji Ghazni, gdzie żołnierze 1. kompanii piechoty zmotoryzowanej Zgrupowania Bojowego "Alfa" wykonywali zadania patrolowe. Sitarczuk od 2004 służył w 1. Brzeskiej Brygadzie Saperów. Najpierw jako żołnierz służby zasadniczej, a od września 2005 roku w służbie zawodowej na stanowiskach: saper, kierowca i zwiadowca. Misja w Afganistanie była jego drugą misją. Wcześniej służył podczas IV zmiany PKW Afganistan. Był kawalerem, miał 28 lat. Pośmiertnie został awansowany do stopnia sierżanta i odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Krzyża Wojskowego.

Sierż. Rafał Nowakowski Zginął 4 października 2011 r. w południowej części prowincji Ghazni, na głównej drodze zwanej Highway 1. Pod pojazdem opancerzonym klasy MRAP eksplodował improwizowany ładunek wybuchowy. Nowakowski rozpoczął służbę wojskową w 2003 r. Był żołnierzem 17 Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej w Międzyrzeczu, gdzie służył na stanowisku strzelca w batalionie piechoty zmotoryzowanej. W Afganistanie pełnił obowiązki młodszego celowniczego. Był kawalerem. Miał 30 lat. Pośmiertnie został awansowany do stopnia sierżanta i odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Krzyża Wojskowego.

St. szer. Mariusz Deptuła Zginął w wyniku ataku na polski patrol w Afganistanie 23 października 2011 r. Był żołnierzem 15 Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej im. Zawiszy Czarnego. To była jego pierwsza misja. W wojsku służył od 2007 roku. Pośmiertnie mianowany do stopnia sierżanta. Zostawił żonę i córkę. Miał 28 lat. 21 grudnia 2011 w jednym zamachu zginęło aż 5 żołnierzy: szeregowy Krystian Banach, st kpr. Piotr Ciesielski, st. szer. Łukasz Krawiec, st. szer. Marcin Szczurowski i st. szer. Marek Tomala. Dla większości z nich to była pierwsza misja. Do tragedii doszło w prowincji Ghazni. Pod pojazdem typu MRAP eksplodowała potężna mina o sile 100 kg.

Szer. Krystian Banach Służył w 20 Bartoszyckiej Brygadzie Zmechanizowanej im. Hetmana W. Gosiewskiego. To była jego pierwsza misja. W wojsku służył od 2008 r. Był kawalerem. Miał 22 lata.

St.kpr. Piotr Ciesielski To była jego pierwsza misja. W wojsku służył od 2005 r., służył w 20 Bartoszyckiej Brygadzie Zmechanizowanej im. Hetmana W. Gosiewskiego. Pozostawił żonę i dwie córki. Miał 33 lata.

St.szer. Łukasz Krawiec W wojsku służył od 2007 r., służył w 20 Bartoszyckiej Brygadzie Zmechanizowanej im. Hetmana W. Gosiewskiego. Była to jego druga misja. Był kawalerem. Miał 24 lata.

St.szer. Marcin Szczurowski To była jego pierwsza misja. W wojsku od 2003 r., służył w w 20 Bartoszyckiej Brygadzie Zmechanizowanej im. Hetmana W. Gosiewskiego. Pozostawił żonę i dwie córki. Miał 30 lat.

















































Źródło zdjęcia głównego: TVN24