Historyczna wizyta na Kubie

21 marca 2016

Fidel Castro, 89-letni ojciec rewolucji kubańskiej, po raz pierwszy od dziewięciu miesięcy pojawił się publicznie. W czwartek w szkole w stolicy kraju Hawanie wychwalał kubański system oświaty.

Mimo ostatniej wizyty Baracka Obamy Kuba nie zapomni swych dawnych konfrontacji z USA i nie potrzebuje od nich prezentu - napisał w poniedziałek b. kubański przywódca Fidel Castro w liście opublikowanym tydzień po historycznej wizycie prezydenta USA na wyspie.

We wtorkowym przemówieniu do Kubańczyków prezydent USA Barack Obama zaapelował o zmiany i większą otwartość wyspy rządzonej przez reżim Castro. Zapewniając, że Kuba nie ma się czego bać ze strony USA, przekonywał, iż chce "pogrzebać resztki zimnej wojny".

W niedzielę z historyczną wizytą przybył na Kubę prezydent USA Barack Obama. Na lotnisku nie został jednak przywitany przez kubańskiego prezydenta, co Donald Trump nazwał "amatorszczyzną" i stwierdził, że Obama powinien w tej sytuacji zawrócić do USA. Biały Dom broni się twierdząc, że oficjalne powitanie zostało zaplanowane na poniedziałek.

Szef amerykańskiej dyplomacji John Kerry spotka się w poniedziałek w Hawanie z negocjatorami ze strony kolumbijskiego rządu i rebeliantów z Rewolucyjnych Sił Zbrojnych Kolumbii (FARC) - poinformowały w niedzielę źródła zbliżone do obu delegacji.

Barack Obama w Hawanie wyląduje dzisiaj wieczorem naszego czasu, rozpoczynając swoją historyczną wizytę na Kubie. Deklaruje, że pragnie nie tylko kontynuować strategię otwarcia wobec wyspy, lecz także czyni kolejny gest na rzecz zmiany starego wizerunku imperium w Ameryce Łacińskiej. Prezydent USA popularnością musi się jednak podzielić z muzykami zespołu Rolling Stones, na których niecierpliwie oczekują Kubańczycy. Materiał "Faktów TVN".