Premier o unijnym budżecie. "Końcowy wynik negocjacji będzie lepszy, niż wszystkim się wydaje"

Z kraju

Premier Morawiecki o negocjacjach w sprawie unijnego budżetutvn24
wideo 2/5

- My potrafimy negocjować w Unii Europejskiej. Końcowy wynik tych negocjacji będzie dużo lepszy, niż im się wydaje i niż wszystkim się wydaje. To będzie rozwój dla Polski - powiedział o unijnym budżecie premier Mateusz Morawiecki.

- Polska jest częścią Europy. Za czasów naszych poprzedników Polska była trochę papugą Europy, naśladowaliśmy tylko. Dzisiaj wyznaczamy standardy, idee i propozycje. I te idee są kopiowane przez całą Europę, chociażby w zakresie podatku VAT czy walki z rajami podatkowymi" - mówił szef rządu w niedzielę w Sandomierzu.

- W UE jesteśmy coraz ważniejszym państwem członkowskim i będziemy coraz ważniejsi - dodał Mateusz Morawiecki i przekonywał, że negocjacje unijnego budżetu na lata 2021-2027 zakończą się dla Polski sukcesem. - To będzie rozwój dla Polski - mówił premier.

Negocjacje

Z przedstawionej w maju przez Komisję Europejską propozycji dotyczącej przyszłego budżetu UE wynika, że Polska ma otrzymać 64 mld euro w ramach polityki spójności. Cięcia wynoszące około 23 procent oznaczają, że do Polski trafi prawie 20 mld euro mniej niż obecnie.

Mniej pieniędzy dostaniemy też na rolnictwo. Propozycja Komisji Europejskiej opiewa na 9,2 mld euro na fundusz rozwoju polskich obszarów wiejskich. Mimo redukcji (o około 25 proc. - red.) jest to największa kwota na ten cel wśród państw członkowskich. Na płatności bezpośrednie dla Polski KE zaproponowała 21,4 mld euro w cenach bieżących.

Nowe zasady przydziału środków polityki spójności, jakie przedstawiła KE, przewidują, że wielkość funduszy będzie nadal powiązana z bogactwem regionów, ale są też kryteria dodatkowe, takie jak bezrobocie wśród ludzi młodych, niski poziom szkolnictwa, zmiany klimatyczne oraz przyjmowanie i integracja migrantów.

Propozycję KE w programie "Bilans" w TVN24 BiS komentowała minister finansów Teresa Czerwińska.

- To jest pierwsza propozycja, czyli to nie są decyzje ostateczne, że Polska otrzyma w ramach funduszy spójności mniej i o ile mniej. Tego jeszcze do końca nie wiemy, ponieważ te rozmowy są i będą prowadzone. Będzie negocjowany cały pakiet w ramach wieloletnich ram finansowych. Musi to być przyjęte większością kwalifikowaną, więc o tym pamiętajmy - podkreśliła szefowa resortu finansów. Dodała, że Polska znalazła się w gronie ośmiu państw, dla których propozycja jest niższa i redukcja wynosi powyżej 20 procent. - Należy pamiętać o tym, że fundusz spójności jest związany z tym, jaki jest poziom rozwoju danego państwa. Jeżeli Polska się dynamicznie rozwija i mamy dobre wskaźniki makrogospodarcze, to można oczekiwać, że ta pomoc może być w sposób naturalny mniejsza. Natomiast o ile, to wydaje się, że za wcześnie wyrokować - podkreśliła minister Czerwińska.

Budżet

Całkowity budżet na politykę spójności dla całej UE na lata 2021-2027 ma wynieść w zobowiązaniach i cenach bieżących (uwzględniających inflację) 373 mld euro. Polsce, która jest największym nowym krajem unijnym, ma przypaść największa część tych środków. Drugie pod tym względem Włochy mają otrzymać 38,5 mld euro, a trzecia Hiszpania 34 mld euro. KE zdecydowała, że mimo dziury związanej z wyjściem Wielkiej Brytanii z UE, z polityki spójności nie będą wyłączone żadne regiony. Jedną z rozważanych opcji było wykluczenie tych bogatszych, na czym mogłaby skorzystać Polska.

Z kolei na Wspólną Politykę Rolną w latach 2020-2027 Komisja Europejska chce przeznaczyć w sumie 365 mld euro, z czego 265,2 mld euro ma być przeznaczone na dopłaty bezpośrednie dla rolników we wszystkich krajach członkowskich.

Autor: mb//sta / Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: