Poroszenko: sytuacja z dostawami gazu ustabilizowana

Z kraju

"Klienci żądają od nas cen europejskich, kontrakt z Gazpromem tego nie gwarantuje"TVN24 BiS
wideo 2/4

Sytuacja związana z dostawami gazu dla odbiorców na Ukrainie i jego tranzytem z Rosji do państw Europy zachodniej została w pełni ustabilizowana - oświadczył w sobotę rano prezydent Ukrainy Petro Poroszenko.

W związku z konfliktem z rosyjskim Gazpromem Ukraina ograniczyła zużycie tego surowca o 14 procent i zapewniła jego przesył do odbiorców w krajach unijnych - poinformował. - Krytyczne chwile są już za nami. Obecnie mamy zwiększone dostawy gazu z Unii Europejskiej, dostawy z Polski, Słowacji i Węgier. Stanem na godzinę 10:20 (9:20 w Polsce) deficyt gazu został całkowicie uregulowany - powiedział Poroszenko. - W pełni zapewniliśmy tranzyt gazu do krajów UE. Rosjanie bardzo liczyli, że Ukraina zacznie pobierać gaz z tranzytu, ale się tego nie doczekali. Ukraina potwierdziła, że jest rzetelnym krajem tranzytowym - oświadczył ukraiński prezydent.

Wycofywanie umów z Ukrainą

W piątek Gazprom ogłosił, że rozpoczyna procedury przed Trybunałem Arbitrażowym w Sztokholmie, których celem jest wypowiedzenie umów z Ukrainą w sprawie tranzytu gazu do państw europejskich. W czwartek rosyjski gigant odmówił dostarczania błękitnego paliwa na Ukrainę. Władze w Kijowie oceniły, że w ten sposób Rosjanie reagują na werdykt arbitrażu w Sztokholmie w sprawie sporu między ukraińskim Naftohazem i Gazpromem, w wyniku którego Ukraińcom przyznano 4,63 mld dolarów za to, że Gazprom nie dostarczył uzgodnionej ilości gazu do tranzytu. Ukraińska spółka ogłosiła też, że biorąc pod uwagę pierwsze orzeczenie, stwierdzające, że Naftohaz ma spłacić zadłużenie wobec Gazpromu, ostatecznie należy się jej od Rosjan 2,56 mld dolarów. Naftohaz poinformował, że nie otrzymał "żadnego dokumentu od Gazpromu" odnośnie najnowszego pozwu. W związku z zaistniałą sytuacją władze Ukrainy, gdzie jak w innych częściach Europy, panują minusowe temperatury, postanowiły na kilka dni zamknąć szkoły i zwróciły się do firm, by ograniczyły działalność. Część rosyjskiego gazu przeznaczonego dla krajów europejskich jest przesyłana tranzytem przez Ukrainę, a podczas poprzednich konfliktów gazowych dostawy do niektórych państw UE były utrudnione. Bruksela zapewniła jednak, że obecnie nie ma zakłóceń w tranzycie. W piątek Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo poinformowało, że podpisało kontrakt na pilne dostawy gazu z Naftohazem po tym, jak Gazprom odmówił dostaw na Ukrainę.

Autor: mb/ToL / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: utg.ua