Z kraju

Branża turystyczna w czasie zakazów. "Osób, które stracą pracę, będzie więcej"

Z kraju

[object Object]
Słowomir Szulc o tym, jak można wesprzeć branżę turystyczną tvn24
wideo 2/5

Turystyka to branża, która została bardzo mocno dotknięta przez pandemię COVID-19. - W chwili obecnej najbardziej cierpią pracownicy branży, którzy tracą zatrudnienie - mówił w TVN24 prezes Polskiego Związku Organizatorów Turystyki Sławomir Szulc.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO

Nie ma chyba w Polsce branży, która z powodu pandemii cierpi bardziej niż turystyka. Hotele, pensjonaty czy biura podróży ledwo funkcjonują. Nikt nie wie, co będzie dalej, zwłaszcza w sezonie wakacyjnym. Przedsiębiorcy czekają na pomoc i liczą na rozwiązania w ramach rządowego pakietu antykryzysowego.

Z danych Krajowego Rejestru Długów wynika, że zaległości branży hotelarstwa, gastronomii i cateringu wzrosły na początku kwietnia do 242 milionów złotych. Gwałtowny przyrost długów sektora może nastąpić jednak w kwietniu i maju.

- Pamiętajmy, że turystyka to ogromna gałąź gospodarki i jest w niej wiele różnych sektorów. Mamy autokary, mamy hotele, mamy eventy, mamy turystykę biznesową, turystykę młodzieżową. Mamy całe grono przewoźników, mamy też oczywiście turystykę wyjazdową, czyli tour operatów i związanych z nim agentów turystycznych. Każdy z tych sektorów musi jak najwcześniej się dowiedzieć, kiedy jego gałąź gospodarki będzie odmrażana - mówił na antenie TVN24 Sławomir Szulc.

Zwrócił uwagę, że otworzenie hotelu "nie odbywa się za pomocą magicznej różdżki i za pstryknięciem palca". - Z otwarciem hotelu związanych jest szereg usług dodatkowych. Hotelarze będą musieli się przygotować do ponownego otwarcia hoteli i dokonać koniecznych zakupów; musi być otwarta restauracja, muszą być dostępne środki czystości - wyjaśniał prezes PZOT.

Zaznaczył, że "okres na uruchomienie ponowne obiektu to nie jeden, czy dwa dni".

Utrata miejsc pracy

Szulc wskazał, że turystyka od zawsze była doświadczana różnymi trudnymi sytuacjami zewnętrznymi, ale branża "potrafi sobie z tym radzić".

Jego zdaniem nie mamy jeszcze do czynienia z falą upadłości. - Niemniej jednak część podmiotów nie wytrzymuje i jest zmuszona do zamknięcia swojego biznesu - mówił.

- W chwili obecnej cierpią najbardziej pracownicy branży, którzy niestety tracą swoje miejsca pracy. Osób, które utracą swoje stanowiska, będzie coraz więcej z każdym miesiącem przestoju - podkreślił.

Jak poinformował Szulc już około 30 proc. pracowników straciło zatrudnienie w branży hotelarskiej - Mówi się, że statystycznie około 12 proc. zatrudnionych będzie z każdym kolejnym miesiącem traciło swoje miejsce pracy - dodał.

Nie odwołuj, przełóż

Prezes PZOT zaapelował też, aby nie odwoływać zaplanowanych wyjazdów, ale przekładać je na inny termin. Przekonywał, że turystyka "wróci zdecydowanie do normy".

- Będziemy mogli podróżować, będziemy mogli korzystać z hoteli, będziemy mogli wyjeżdżać za granicę, jeździć na obozy - wymieniał. - Nie odwołujmy świadczeń, które mieliśmy już wcześniej zarezerwowane, ale przekładajmy te terminy - podkreślił.

Szulc odniósł się również do rozwiązań pomocowych w ramach pakietu antykryzysowego. Jego zdaniem może być on "w różnym stopniu wykorzystywany przez różne podmioty".

- Możemy generalnie powiedzieć, że zostaliśmy uratowani. Jednak pewne z tych rozwiązań wspierają najmniejszych z reguły przedsiębiorców, natomiast tych większych w znakomitej większości te rozwiązania nie dotyczą. To jest dosyć duży problem - zaznaczył.

Autor: mp / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Raporty:
Pozostałe wiadomości