Kłopoty gospodarcze Rosji

    3 grudnia 2014

    Ceny ropy na amerykańskiej giełdzie paliw spadają z najwyższych poziomów od 11 tygodni. Notowania surowca są pod presją, bo Rosja planuje rozpoczęcie od lipca łagodzenia cięć dostaw swojej ropy - informują maklerzy.

    Spektakularne załamanie cen ropy naftowej na amerykańskiej giełdzie paliw. W poniedziałek cena wygasających w maju kontraktów na ropę typu WTI spadła poniżej zera i sięgnęła w pewnym momencie -37 dolarów za baryłkę. Ujemna cena to pierwszy taki przypadek w historii kontraktów na West Texas Intermediate. Wszystko przez koronawirusa i spadające zapotrzebowanie na ropę oraz fakt, że na świecie coraz szybciej maleje liczba miejsc, gdzie surowiec może być składowany.

    Rynek ropy odreagował już wprawdzie ataki na instalacje naftowe Arabii Saudyjskiej, ale skok cen ropy przełożył się na ceny w hurcie - wskazują analitycy. Ich zdaniem, w najbliższych dniach należy spodziewać się podwyżek na stacjach benzynowych.

    Sześć państw znajduje się na liście głównych kierunków importowych, jeśli chodzi o dostawy ropy do polskich koncernów. Najwięcej surowca sprowadzamy z Rosji, na znaczeniu zyskuje jednak ropa z Arabii Saudyjskiej - wynika z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

    Jeszcze w niedzielę Biały Dom nie wykluczał, że do takiego spotkania może dojść, ale cytowany w poniedziałek przez irańską telewizję rzecznik MSZ Iranu nie widzi takiej możliwości. Według niego podczas zbliżającej się sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku nie dojdzie do spotkania prezydentów Iranu i USA, Hasana Rowhaniego i Donalda Trumpa.

    Ceny ropy naftowej gwałtownie podskoczyły po sobotnich atakach na instalacje naftowe w Arabii Saudyjskiej. W niedzielę władze koncernu Aramco podały, że do poniedziałkowego wieczoru będą w stanie tylko częściowo przywrócić produkcję.

    Ceny ropy naftowej rosną w reakcji na sygnały, że kraje koalicji OPEC+ są bliskie wyjścia z impasu w sprawie ustalenia daty najbliższego spotkania. Już niebawem dojdzie również do spotkania i wznowienia rozmów handlowych między Stanami Zjednoczonymi i Chinami.

    Ropa w USA powiększa spadki cen - w trzy dni surowiec stracił 1/10 swojej wartości, w sumie od końca kwietnia potaniał o około 16 procent. Notowaniom ropy szkodzi coraz bardziej agresywna polityka handlowa USA - oceniają maklerzy.

    Posłowie Platformy Obywatelskiej apelują do rządu o podjęcie działań, które doprowadzą do obniżek na stacjach paliw. - Zniesienie opłaty emisyjnej i obniżenie marży może uczynić litr benzyny i ropy dużo tańszym - wskazał Mariusz Witczak. W odpowiedzi na to Jan Dziedziczak z Prawa i Sprawiedliwości zwrócił uwagę, że ceny są związane z sytuacją na światowych rynkach.