Kuchciński: budżet uchwalony z pełnym poszanowaniem Konstytucji

Pieniądze

Fakty TVN18.12.2016 | Kryzys sejmowy i wątpliwa legalność przyjętych ustaw. PiS powtórzy głosowanie ws. budżetu?

Ustawa budżetowa została uchwalona z pełnym poszanowaniem Konstytucji RP i Regulaminu Sejmu - poinformował na Twitterze marszałek Sejmu Marek Kuchciński. Opublikował również wyniki głosowania nad przyszłorocznym budżetem. Nie wiadomo jednak, jak głosowali poszczególni posłowie.

Ustawa budżetowa na 2017 rok została uchwalona w piątek w wyjątkowych okolicznościach. Posłowie opozycji zablokowali sejmową mównicę w reakcji na planowane zmiany w zasadach pracy dziennikarzy w parlamencie oraz na wykluczenie przez marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego z obrad posła PO Michała Szczerby.

Spór o legalność głosowania

Obrady Sejmu zostały wznowione przez marszałka Kuchcińskiego w Sali Kolumnowej, tam odbyły się głosowania. Niektórzy z posłów opozycji weszli do Sali Kolumnowej, ale nie brali udziału w głosowaniach. Twierdzili, że nie było w nich kworum i że były one nielegalne. Politycy PiS podkreślają z kolei, że przeprowadzone w Sali Kolumnowej głosowania były legalne i nie widzą potrzeby ich powtarzania.

Kuchciński po głosowaniu nad budżetem na 2017 rok podał, że w głosowaniu udział wzięło 236 posłów, za jego uchwaleniem było 234, przeciw - 2, nikt się nie wstrzymał od głosu. W poniedziałek marszałek Sejmu opublikował na Twitterze sprawozdanie z głosowania.

Poinformował również, że "ustawa budżetowa została uchwalona z pełnym poszanowaniem Konstytucji RP i Regulaminu Sejmu".

Błędne decyzje

- Nie wiemy, czy na sali tak naprawdę było kworum. Jeżeli już marszałek stwierdził, że zostaje wprowadzona ustawa budżetowa, to powinien przeprowadzić głosowanie imienne - mówił w TVN24 konstytucjonalista dr Ryszard Balicki. - Powinno być jednoznacznie zdefiniowane, ilu posłów głosowało za tą ustawą. W tej chwili tego też nie wiemy - podkreślał.

Dopytywany, czy ustawa budżetowa została uchwalona zgodnie z prawem i czy mamy budżet na przyszły rok wyjaśnił, że w tej chwili decydujące jest stanowisko marszałka Sejmu. To on potwierdza swoim podpisem ustawę uchwaloną przez Sejm i przekazuje marszałkowi Senatu. Obecnie ustawa jest na tym etapie procedury legislacyjnej.

- TK będzie mógł się zająć nią dopiero po uchwaleniu przez Sejm i Senat i przekazaniu do prezydenta albo już po wejściu w życie. Ale to pod warunkiem, że inne podmioty uprawnione wystąpią z wnioskiem o zbadanie konstytucyjności tej ustawy - tłumaczył Balicki.

Podkreślił, że jedyną osobą, która może stwierdzić, że ta część posiedzenia była nielegalna, jest właśnie Marek Kuchciński. - Biorąc po uwagę jego decyzje, ja w to nie wierzę - dodał. - Wczorajsze zamieszanie jest w sposób oczywisty efektem błędnych decyzji marszałka Sejmu - powtórzył.

Autor: tol//ms / Źródło: tvn24bis.pl

Źródło zdjęcia głównego: tvn24