Zrobią biznes na tysiącu fotoradarów?

Najnowsze

Aktualizacja:
TVN24Docelowo na polskich drogach ma być tysiąc radarów

Fotoradar na każdym rogu ulicy? - kiedyś taki bat na piratów drogowych kręcił PiS. Donald Tusk tłumaczył to wtedy brakiem prawa jazdy u Jarosława Kaczyńskiego. Teraz posłowie PO opracowali swój projekt ustawy fotoradarowej: kamer ma być więcej, a mandaty uderzą po kieszeniach bardziej dotkliwie niż dotychczas - czytamy w "Rzeczpospolitej".

Poselski projekt, który został już złożony w Sejmie, zakłada zwiększenie liczby fotoradarów w najbliższym czasie z ok. 150 do 300. W ciągu kilku lat liczba kamer rejestrujących prędkość na drogach ma wzrosnąć nawet do tysiąca.

To nie jedyna planowana zmiana w legislacji. Posłowie będą też optować za likwidacją punktów karnych i wprowadzeniem dużo wyższych mandatów za łamanie kodeksu drogowego.

Za przekroczenie prędkości o 50 km w terenie zabudowanym mielibyśmy płacić nawet tysiąc złotych. Jeśli w przeszłości popełniliśmy podobne wykroczenie - zapłacimy dwukrotność tej sumy.

Jedna sieć

Jak informuje gazeta, fotoradary nowe i te, które już są zainstalowane, zostaną połączone w jedną sieć obsługiwaną przez Główny Inspektorat Transportu Drogowego. - Zdjęcie sfotografowanego pojazdu będzie przesyłane do centralnego komputera. Tam pojazd i jego właściciel zostaną błyskawicznie zidentyfikowani - tłumaczy na łamach "Rzeczpospolitej" Alvin Gajdhur, rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego.

Radarowy biznes

Koszt budowy całego systemu ma wynieść 200 mln zł, ale może się okazać... świetnym interesem. Podobne rozwiązanie wprowadzili w 2002 roku Francuzi. Nakłady poniesione na instalację zintegrowanych fotoradarów zwróciły się już po ośmiu miesiącach. Dziś roczne utrzymanie 1500 radarów kosztuje nad Sekwaną ok. 40 mln euro, a wpływy z mandatów to kwota ok. 300 mln.

Polscy parlamentarzyści już dzielą ewentualne korzyści z wpływów z mandatów. Obiecują, że część pieniędzy trafi do samorządów.

To już prawie było

Pomysł parlamentarzystów PO nie jest nowy. Kilka miesięcy temu, w kampanii wyborczej, Donald Tusk, krytykował ówczesnego premiera Jarosława Kaczyńskiego za zakup fotoradarów dla policji. "Tylko facet bez prawa jazdy może uważać, że fotoradary mogą poprawić bezpieczeństwo na drogach. Bezpieczeństwo warunkują naprawy i budowa dobrych dróg" - mówił wówczas obecny premier.

Źródło: Rzeczpospolita

Źródło zdjęcia głównego: TVN24