Dodatkowe miliardy do państwowej kasy. "Środki zostały tylko i wyłącznie rozliczone na papierze"

Źródło:
TVN24 Biznes
Kowalczyk (WWF Polska) o dochodach ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2
Kowalczyk (WWF Polska) o dochodach ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2TVN24 BiS
wideo 2/7
Kowalczyk (WWF Polska) o dochodach ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2TVN24 BiS

Dochody polskiego budżetu ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2 w latach 2013-2020 wyniosły około 34,5 miliarda złotych. Połowa tych pieniędzy powinna trafiać na zmiany w energetyce. - Środki zostały tylko i wyłącznie rozliczone na papierze. Nie było wydatkowania dodatkowych środków na transformację energetyczną - stwierdził na antenie TVN24 BiS Marcin Kowalczyk, szef zespołu klimatycznego w WWF Polska. Bartłomiej Sawicki z "Rzeczpospolitej" wskazał, że za tę kwotę można byłoby wybudować 4 bądź 5 elektrowni gazowych.

Unijny system handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) działa od 2005 roku. Określa on bezwzględny limit lub "pułap" całkowitej ilości niektórych gazów cieplarnianych, które mogą być emitowane każdego roku przez podmioty objęte systemem. Jak wyjaśnia think tank Forum Energii, celem działania unijnego ETS jest doprowadzenie do redukcji emisji gazów cieplarnianych, poprzez uwzględnienie kosztu emisji CO2 w produkcji energii i wyrobów przemysłowych. Ma to sprawić, że wysokoemisyjna działalność stanie się droższa niż w przypadku wykorzystania w niej czystych alternatyw.

OGLĄDAJ TVN24 BiS W INTERNECIE W TVN24 GO >>>

Sprzedaż uprawnień do emisji CO2

Poszczególne państwa otrzymują swoją pulę uprawnień, tak zwaną aukcyjną, i sprzedają uprawnienia do emisji CO2 na aukcjach, a kupują je firmy emitujące CO2 do atmosfery, na przykład producenci energii. Środki pozyskane ze sprzedaży uprawnień przez państwa są przychodem ich budżetów. Unijna dyrektywa wskazuje, że przynajmniej 50 proc. przychodów z tej puli powinno trafiać na cele klimatyczne.

Marcin Kowalczyk, szef zespołu klimatycznego w WWF Polska, był pytany na antenie TVN24 Biznes, czy wiemy, gdzie popłynęły te pieniądze i czy jest zagrożenie, że zostały zmarnowane. - Według mojej najlepszej wiedzy te środki zostały tylko i wyłącznie rozliczone na papierze, to znaczy działania, które były podjęte - tak, zgodne z dyrektywą - ale to były działania, które zostały podjęte pomimo tych dodatkowych środków. Nie było wydatkowania dodatkowych środków na transformację energetyczną, zarówno w 2019 roku, jak i wcześniej, jak i prawdopodobnie później - stwierdził.

Kowalczyk tłumaczył wcześniej w rozmowie z portalem energetyka24.com, że "środki, które płyną do budżetu państwa nie są znaczone". - Jednakże Polska ma obowiązek przedkładania raportów o wydatkowaniu co najmniej 50 procent dochodów z uprawnień do emisji lub ich równowartości na rzecz działań proklimatycznych, związanych na przykład z budową odnawialnych źródeł energii czy też promowaniem niskoemisyjnego transportu. Taki obowiązek spoczywa na każdym państwie UE. Do tej pory Komisja Europejska jeszcze nie zakwestionowała ani jednego raportu składanego przez Polskę. Ale pytanie, na ile są to działania nowe, a na ile to po prostu raportowanie czegoś, co i tak by miało miejsce - stwierdził.

Dochody ze sprzedaży uprawnień

W 2020 roku dochody państwa ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2 wyniosły prawie 14 mld zł. W 2019 roku była to kwota ponad 10,8 mld zł: 6,2 mld zł trafiło do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, z tego 1,1 mld zł popłynęło do Funduszu Inwestycji Zielonych, m.in. na program Mój Prąd.

Pieniądze z uprawnień popłynęły również na rekompensaty za wzrost cen energii w 2019 roku, ale - jak mówił Bartłomiej Sawicki z "Rzeczpospolitej" - środki trafiły nie tylko na cel socjalny, czy polityczny. - To także dwa flagowe i (...) pozytywne programy, jeżeli chodzi o transformację energetyczną, czyli program Czyste Powietrze i program Mój Prąd. Program Mój Prąd (warty ponad 1 mld zł - red.) był zasilany właśnie z funduszu ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2 - wskazywał.

Jak zauważył Sawicki, ledwie ten 1 mld zł sprawił, że Polska stała się ewenementem na skalę całej Unii Europejskiej. - Kraj położony na północy miał jeden z największych przyrostów mocy fotowoltaicznej w całej Unii Europejskiej. W pewnym momencie mieliśmy więcej przyrostów mocy w fotowoltaice, w energii słonecznej niż słoneczna Hiszpania czy Włochy - zwracał uwagę. Jego zdaniem, to pokazuje, że Polska potrafi robić projekty, tylko rząd "musi chcieć zaangażować większą część środków".

Zdaniem Marcina Kowalczyka "biorąc pod uwagę, że w samym okresie od 2013 do 2020, mówimy o 30 miliardach złotych, to 1,1 miliarda, to kropla w morzu".

W latach 2013-2020, czyli od początku aukcyjnej sprzedaży uprawnień do emisji, budżet państwa zasiliło ok. 34,5 mld zł. Bartłomiej Sawicki z "Rzeczpospolitej" zwrócił uwagę, że z dochodów ze sprzedaży uprawnień można byłoby wybudować 4 bądź 5 elektrowni gazowych, o mocy 4 gigawatów każda. - To prawdopodobnie mogłyby być 4 czy 5 elektrowni gazowych, tak bardzo potrzebnych, biorąc pod uwagę źródło, na jakie chcemy przejść, a więc odnawialne źródło energii. Źródła gazowe są bardziej elastyczne aniżeli węglowe i pozwalają znacznie lepiej i szybciej odpowiadać na zmienną produkcję energii elektrycznej (jako uzupełnienie energii z OZE - red.) - tłumaczył Sawicki.

tvn24.pl

Kto odpowiada za wzrost cen prądu?

Marcin Kowalczyk, szef zespołu klimatycznego w WWF Polska, był pytany o twierdzenia rządzących, że to UE - poprzez system ETS i politykę klimatyczną - jest odpowiedzialna za wzrost rachunków za energię elektryczną. - Owszem, uprawnienia do emisji mają pewien pośredni wpływ na wysokość rachunków za energię, ale w ciągu kilku ostatnich miesięcy, kiedy nastąpił prawdziwy kryzys energetyczny, głównym czynnikiem zwiększającym ceny energii był koszt samych nośników energii, czyli węgla, gazu, które w gwałtowny sposób wzrósł w całej Unii Europejskiej, również poza - wyjaśniał.

- To wynika z różnych powodów: politycznych, podażowych czy popytowych. Ale tak naprawdę w okresie, kiedy nastąpił ten największy wzrost cen energii, ceny uprawnień do emisji były względnie stabilne - dodał.

Sawicki zwracał uwagę, że rząd przygotował analizę, z której ma wynikać, że udział uprawnień do emisji CO2 w cenach energii elektrycznej wynosi blisko 60 procent. - Ja bym jednak polemizował z tą liczbą, ona jest moim zdaniem zbyt wysoka, ale to jest około 40-50 procent - wskazał dziennikarz "Rz". - Nie da się ukryć, że ceny uprawnień do emisji CO2 są na pewno jednym z największych składowych podwyżek cen energii - dodał.

Jednocześnie to właśnie wzrost cen uprawnień ma być głównym czynnikiem zmuszającym do transformacji energetycznej. Z tego powodu pula dostępnych na rynku uprawnień z roku na rok maleje, zgodnie z celami redukcyjnymi UE. Na wzroście cen cierpią gospodarki, których energetyka oparta jest na węglu - w przypadku Polski to 70 proc. miksu energetycznego. Zwłaszcza, jeśli rządzący odchodzenie do węgla wolą odwlekać.

Ceny uprawnień mocno w górę, Polska zarabia

Wydaje się, że już te 35 miliardów z lat 2013-2020 to olbrzymie pieniądze. Ceny uprawnień w ostatnim czasie rosną jednak w zawrotnym tempie i rok 2021 będzie rekordowy, jeśli chodzi o wpływy budżetu z tego tytułu.

W połowie grudnia Polska sprzedała sprzedała na aukcji na giełdzie łącznie 2 074 500 uprawnień do emisji CO2 po 79,29 euro. Na wcześniejszej aukcji 8 grudnia Polska sprzedawała uprawnienia za rekordowe 87,45 euro. Łącznie w 2021 roku do polskiego budżetu trafi z tytułu sprzedaży uprawnień około 25 mld zł.

Ceny uprawnień do emisji CO2stooq.pl

Autorka/Autor:mb/dap

Źródło: TVN24 Biznes

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Wiceprezydent USA J.D. Vance zabrał głos w sprawie czwartkowych spadków na Wall Street. Przekonywał, że jeden słaby dzień na giełdzie zostanie w przyszłości zamieniony na "kwitnącą giełdę przez długi czas", a cła przyczynią się do długotrwałego wzrostu gospodarczego.

Trump zatrząsł giełdami. Wiceprezydent zabrał głos

Trump zatrząsł giełdami. Wiceprezydent zabrał głos

Źródło:
PAP

Rada Polityki Pieniężnej może obniżyć stopy procentowe już w maju - twierdzą niektórzy członkowie RPP i ekonomiści z dużych banków. Po czwartkowej konferencji prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego pytanie nie jest, czy stopy zostaną obniżone, ale kiedy.

Zwrot w sprawie stóp procentowych. Jest jedno pytanie

Zwrot w sprawie stóp procentowych. Jest jedno pytanie

Źródło:
PAP, tvn24.pl

"To wspaniały czas, by się bogacić bardziej niż kiedykolwiek wcześniej" - napisał w piątek prezydent USA Donald Trump we wpisie skierowanym do potencjalnych inwestorów. Prezydent zachęcał w ten sposób do inwestycji w USA po ogłoszeniu wysokich ceł na towary z całego świata.

Trump: moja polityka nigdy się nie zmieni

Trump: moja polityka nigdy się nie zmieni

Źródło:
PAP

Chiny nałożą cła odwetowe w wysokości 34 procent na cały import ze Stanów Zjednoczonych - informuje CNN. Nowe taryfy mają obowiązywać od 10 kwietnia.

Chiny odpowiadają USA. "Praktyka jednostronnego zastraszania"

Chiny odpowiadają USA. "Praktyka jednostronnego zastraszania"

Źródło:
CNN

Stellantis, koncern motoryzacyjny, który jest właścicielem takich marek jak Chrysler, Jeep i Dodge, zareagował na cła Donalda Trumpa. Ogłosił, że tymczasowo zwolni 900 pracowników w zakładach w USA oraz wstrzyma na dwa tygodnie prace w fabrykach w Kanadzie i Meksyku.

Gigant motoryzacyjny reaguje na decyzję Trumpa

Gigant motoryzacyjny reaguje na decyzję Trumpa

Źródło:
PAP

Posłowie opowiedzieli się za przyjęciem projektu ustawy, który obniża składkę zdrowotną. Projekt zakłada wprowadzenie dwuelementowej podstawy wymiaru składki. Teraz ustawa trafi do Senatu.

Zmiany w składce zdrowotnej. Jest decyzja posłów

Zmiany w składce zdrowotnej. Jest decyzja posłów

Źródło:
tvn24.pl

- Zmiany w składce zdrowotnej przyjęte w piątek przez Sejm mogą być korzystne pod względem finansowym dla przedsiębiorców, nadal jednak są dalekie od korzystnych regulacji obowiązujących przed rokiem 2022. Co więcej, ich stopień komplikacji nie tylko się utrzyma, lecz wręcz wzrośnie - komentuje Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy w inFakcie. Przedstawiamy wyliczenia skutków zmian dla podmiotów rozliczających się na skali podatkowej, podatku liniowym i ryczałcie.

"Ci przedsiębiorcy skorzystają najbardziej". Wyliczenia

"Ci przedsiębiorcy skorzystają najbardziej". Wyliczenia

Źródło:
tvn24.pl

PKO BP, Pekao, mBank, ING Bank Śląski, Santander Consumer Bank i Toyota Bank - w tych instytucjach finansowych zaplanowano prace serwisowe na najbliższe dni. W związku z tym dostęp do części usług może być utrudniony.

Utrudnienia dla klientów banków

Utrudnienia dla klientów banków

Źródło:
tvn24.pl

Sprzedawca działki, który korzysta z usług profesjonalnego pełnomocnika do przygotowania transakcji, jest uznawany przez fiskusa za podatnika VAT. Takie podejście jest zgodne z prawem unijnym - pisze "Rzeczpospolita".

Ważny wyrok w sprawie działek. "Skarbówka zaostrzyła stanowisko"

Ważny wyrok w sprawie działek. "Skarbówka zaostrzyła stanowisko"

Źródło:
PAP

YouTube wprowadza zmiany w cenniku. Użytkownicy YouTube Premium będą musieli zapłacić więcej nawet o niemal 30 procent niż dotychczas. Pierwsze maile w tej sprawie dotarły już do internautów.

Podwyżki w popularnym serwisie. "Nie jest to łatwa decyzja"

Podwyżki w popularnym serwisie. "Nie jest to łatwa decyzja"

Źródło:
tvn24.pl

Rząd brytyjski zgodził się na rozbudowę lotniska Londyn-Luton, piątego pod względem liczby obsługiwanych pasażerów w Wielkiej Brytanii - informuje stacja BBC. Plan zakłada budowę nowego terminalu, nowych dróg kołowania dla samolotów oraz zwiększenie przepustowości istniejącego terminalu, który obecnie obsługuje 18 milionów pasażerów rocznie.

Szykuje się potężna rozbudowa. Lotnisko obsługuje połączenia z Polski

Szykuje się potężna rozbudowa. Lotnisko obsługuje połączenia z Polski

Źródło:
PAP

Projekt ustawy, który nakłada na deweloperów obowiązek ujawniania cen mieszkań, został skierowany do sejmowej komisji iInfrastruktury. Według nowych przepisów deweloperzy będą zobowiązani do prowadzenia strony internetowej, na której będą dostępne informacje o cenach oferowanych nieruchomości.

Nowy obowiązek dla deweloperów. "Zmniejsza asymetrię informacyjną"

Nowy obowiązek dla deweloperów. "Zmniejsza asymetrię informacyjną"

Źródło:
PAP

Według wstępnej oceny nowe amerykańskie cła mogą zmniejszyć polski PKB o 0,4 procent, czyli w ostrożnym uproszczeniu straty przekroczą 10 miliardów złotych - napisał w mediach społecznościowych premier Donald Tusk.

Tusk: to cios dotkliwy i przykry

Tusk: to cios dotkliwy i przykry

Źródło:
tvn24.pl, PAP

- Większość członków Rady Polityki Pieniężnej zmieniła swoje nastawienie w polityce pieniężnej - przekazał w trakcie konferencji prasowej prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński.

Glapiński o stopach procentowych: zmieniło się nastawienie RPP

Glapiński o stopach procentowych: zmieniło się nastawienie RPP

Źródło:
tvn24.pl

W 900 duńskich sklepach spożywczych pojawią się oznaczenia na produktach z USA, które zdrożały z powodu wojny handlowej zapoczątkowanej przez prezydenta Donalda Trumpa - zapowiedział koncern Coop Danmark.

Handlowy potentat reaguje. "Będziemy etykietować amerykańskie towary"

Handlowy potentat reaguje. "Będziemy etykietować amerykańskie towary"

Źródło:
PAP

- Chociaż w Polsce nie produkuje się samochodów przeznaczonych na rynek amerykański, wartość komponentów wytwarzanych w Polsce i montowanych w tych pojazdach szacuje się na około 350 milionów euro rocznie - poinformował prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) Jakub Faryś. Zwrócił uwagę, że Polska może pośrednio odczuć skutki ceł. Premier Donald Tusk zapowiedział w mediach społecznościowych spotkanie z przedstawicielami branży.

Ciemne chmury nad branżą. Jest zapowiedź Tuska

Ciemne chmury nad branżą. Jest zapowiedź Tuska

Aktualizacja:
Źródło:
PAP

Ogłoszone przez Trumpa cła są "bombą" wymierzoną w światowy system handlowy, która może doprowadzić do recesji w USA i światowego spowolnienia - powiedział Gary Hufbauer, były urzędnik Departamentu Skarbu i ekspert Peterson Institute for International Economics. Dodał, że w jego ocenie podejście prezydenta USA nie ma sensu.

"Trzęsienie ziemi" w handlu. "To jest po prostu bomba"

"Trzęsienie ziemi" w handlu. "To jest po prostu bomba"

Źródło:
PAP

Donald Trump ogłosił w środę nowe taryfy na produkty importowane do USA. Nazwał to "dniem wyzwolenia" i stwierdził, że jego działania przywrócą równowagę między Stanami a innymi krajami. Jednak, jak zauważa CBS News, zmęczeni inflacją Amerykanie będą niedługo musieli sięgnąć jeszcze głębiej do portfeli. Wiele produktów bowiem zdrożeje.

Te produkty podrożeją przez cła

Te produkty podrożeją przez cła

Źródło:
CBS News

Ponad 68 tysięcy osób weźmie udział w konkursie o 569 miejsc pracy w Agencji Celnej we Włoszech. W 11 lokalizacjach w całym kraju odbyły się już wstępne egzaminy. Rekordowa liczba kandydatów ubiega się o stanowiska asystentów do spraw pobierania opłat.

Zgłosiło się 68 tysięcy kandydatów. "Nie ma precedensu"

Zgłosiło się 68 tysięcy kandydatów. "Nie ma precedensu"

Źródło:
PAP

Prezydent USA Donald Trump podpisał rozporządzenie wprowadzające cła na towary importowane do USA ze 180 państw. Stawki są zróżnicowane i zaczynają się od 10 procent. Oto wszystko, co musisz wiedzieć.

Cła Donalda Trumpa. Wszystko, co musisz wiedzieć

Cła Donalda Trumpa. Wszystko, co musisz wiedzieć

Źródło:
tvn24.pl

Stopy procentowe w kwietniu pozostały na dotychczasowym poziomie. Jarosław Sadowski z firmy Rankomat zwraca jednak uwagę, że dość dobre dane na temat inflacji w marcu sprawiły, że przewidywany moment obniżki coraz bardziej się przybliża, co wpływa na WIBOR. Ekspert wyliczył, ile może wynieść rata w kolejnych miesiącach.

"Pierwsze obniżki rat możemy zobaczyć już w kwietniu". Wyliczenia

"Pierwsze obniżki rat możemy zobaczyć już w kwietniu". Wyliczenia

Źródło:
tvn24.pl

Posłowie Polskiego Stronnictwa Ludowego - Trzeciej Drogi złożyli w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o czasie urzędowym w Polsce, proponujący wprowadzenie całorocznego czasu letniego. Zdaniem autorów likwidacja zmiany czasu wpłynęłaby pozytywnie na zdrowie Polaków.

Likwidacja zmiany czasu. Jest projekt

Likwidacja zmiany czasu. Jest projekt

Źródło:
PAP

Chiński gigant Xiaomi zapowiedział współpracę z policją w dochodzeniu dotyczącym tragicznego wypadku z udziałem samochodu SU7, wyposażonego w system autonomicznej jazdy - przekazał dziennik "South China Morning Post". W zdarzeniu, do którego doszło w sobotę, życie straciły trzy osoby.

Ostrzegł kierowcę i oddał kontrolę. Dramatyczny wypadek

Ostrzegł kierowcę i oddał kontrolę. Dramatyczny wypadek

Źródło:
PAP