Po elitarnym gimnazjum został pusty budynek. Zbadają sprawę Twardej

Warszawa

Komisja sprawdzi reprywatyzację TwardejTVN24
wideo 2/3

- Tutaj jeszcze kilka lat temu była szkoła, dziś widzimy pusty budynek, który niszczeje na skutek dzikiej reprywatyzacji - powiedział o byłym już gimnazjum na Twardej (dziś mieści się na Żywnego) Sebastian Kaleta, członek komisji weryfikacyjnej do spraw reprywatyzacji.

Działka na Twardej ma być pierwszym przypadkiem, który przeanalizuje komisja.

Posiedzenie w tej sprawie zaplanowano na 27, 28 i 29 czerwca. Na te dni wezwano m.in. prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz, stołecznych urzędników, a także osoby, które mają już postawione prokuratorskie zarzuty. To m.in. handlarz roszczeń Maciej M. (jest w areszcie) i osoby z nim związane.

Ratusz "mógł powstrzymać" reprywatyzację

Na wtorkowej konferencji prasowej zorganizowanej właśnie na Twardej Kaleta podkreślił, że warszawski ratusz twierdził przez lata, że "nie miał wyboru" co do wyprowadzenia szkoły z budynku. - Pytania, czy wybór był - a w mojej opinii były różne działania, które mogły powstrzymać reprywatyzację tego budynku, będą zadane podczas rozpraw komisji weryfikacyjnej - oświadczył Kaleta. Dodał, że dzięki temu warszawiacy dowiedzą się, jak nieruchomości warte dziesiątki milionów zł trafiały "tak za bezcen w prywatne ręce".

Pytany o obecny status nieruchomości, Kaleta odparł, że trwają "postępowania wznowieniowe". - Jest próba podważenia tych decyzji, natomiast bez skutków. Komisja zajmie się tym o wiele sprawniej, gwarantuję to - zapowiedział.

Kaleta wytłumaczył też mediom, jak wyglądała procedura zwrotu nieruchomości na Twardej. Podkreślił też, że stołeczny ratusz wyjaśniał to w niezbyt precyzyjny sposób.

Historia zwrotu

W 1945 roku właścicielami nieruchomości byli w częściach: Naum Cukier, Aaron Finkelsztejn, Gitla Szafranowa i Chawa Finkelsztejn oraz Mira Rozenowicz, Michał i Józef Cukier. Jak mówił Kaleta, do rodziny tych ostatnich dotarł znany biznesmen Maciej M. i w 2009 roku nabył od nich prawa do 3/22 części nieruchomości. - Chciał jednak uzyskać całą nieruchomość - dodał Kaleta. Odsprzedał za 66 tys. zł swe udziały synowi - Maksymilianowi M. (też ma zarzuty; jest w areszcie).

W 2010 roku warszawski sąd ustanowił kuratora dla pozostałych spadkobierców, których los od lat 40. jest nieznany - została nim mec. Grażyna K.-B. (ma dziś zarzuty; jest w areszcie). Sąd wyraził też zgodę na zniesienie wspólności praw i roszczeń do nieruchomości pozostałych spadkobierców - na rzecz Maksymiliana M. (również ma zarzuty; jest w areszcie) za kwotę 489 tys. zł. Potem wszelkie prawa do nieruchomości Maksymilian M. zbył na rzecz ojca - który tym samym posiadł 100 proc. udziałów.

- Następnie pan Maciej M. zwrócił się do miasta o ustanowienie użytkowania wieczystego - powiedział Kaleta, według którego decyzja ta została podjęta w kilka miesięcy od zawarcia ostatniej umowy. Stało się to 29 lipca 2014 roku. - I w ten sposób miasto wyzbyło się swojej własności - podsumował Kaleta. -

- Komisja będzie chciała wysłuchać stanowiska pani prezydent w tej sprawie - zaznaczył.

"Decyzje za zamkniętymi drzwiami"

Jego zdaniem, los szkoły został przesądzony decyzjami urzędników, które "zapadały za zamkniętymi drzwiami", a "szkoła musiała przenieść się na Mokotów". Podkreślił, że rodzice uczniów przez lata walczyli, aby dowiedzieć się, jak to się stało, że "w sercu Warszawy wspaniała szkoła jest likwidowana, bo jakiś pan twierdzi, że jest jej właścicielem".

Według Kalety, ratusz przekazuje komisji część dokumentów w sprawie reprywatyzacji, ale są one "jeszcze niekompletne".

Zatrzymania i zarzuty

W maju CBA zatrzymało osiem osób, które miały wyrządzić Skarbowi Państwa i spadkobiercom szkodę na ponad 46 mln zł. To adwokat Andrzej M., dwoje adwokatów występujących jako kuratorzy spadkobierców Grażyna K.-B. i Tomasz Ż., ojciec i syn zajmujący się skupowaniem roszczeń do nieruchomości - Maciej M. i Maksymilian M., dwóch rzeczoznawców majątkowych Michał Sz. i Jacek R. oraz Andrzej K. Postawiono im zarzuty oszustwa na mieniu znacznej wartości, za co grozi do 10 lat więzienia.

Zdaniem Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu, w wyniku przestępczego procederu adwokat Andrzej M. przejął za rażąco zaniżoną cenę prawa i roszczenia do nieruchomości. Miał tego dokonać na rzecz reprezentowanych przez niego spadkobierców, a faktycznie na rzecz Macieja i Maksymiliana M. Sprawa dotyczy czterech nieruchomości w Warszawie: właśnie przy ul. Twardej 8 i Twardej 10, Królewskiej 39 i na pl. Defilad (dawny adres: Sienna 29). Wartość nieruchomości położonej przy ul. Twardej 10 została oszacowana na 20 mln zł, a roszczenia na 489 tys. zł.

Pierwsze posiedzenie

W poniedziałek odbyło się pierwsze posiedzenie komisji. Wszczęła postępowania rozpoznawcze w sprawach siedmiu nieruchomości: Twarda 8, Twarda 10, dawna Sienna 29 (obecnie pl. Defilad), dawna Zielna 7, Złota 17 (pl. Defilad), dawna Złota 19 (pl. Defilad), dawna Chmielna 50 (pl. Defilad) i Noakowskiego 16. Komisja wszczęła też postępowanie sprawdzające w sprawie Nabielaka 9.

Jako organ administracji komisja ma badać zgodność z prawem decyzji administracyjnych w sprawie reprywatyzacji warszawskich nieruchomości. Może utrzymać w mocy decyzję reprywatyzacyjną albo uchylić ją i podjąć decyzję merytoryczną, która pozwoli odebrać bezprawnie pozyskaną nieruchomość.

Będzie też mogła uchylić decyzję reprywatyzacyjną i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi, który ją wydał.

CZYTAJ WIĘCEJ O PIERWSZYM POSIEDZENIU KOMISJI WERYFIKACYJNEJ:

Przewodniczący o nieruchomościach, którymi zajmie się komisjaTVN24
wideo 2/3

PAP/kw