Nie spodobała mu się decyzja urzędu. Groził burmistrzowi śmiercią

Warszawa

Shutterstock73-latek groził śmiercią burmistrzowi Milanówka

Do urzędniczki odpowiadającej za finanse w urzędzie Milanówka zadzwonił mężczyzna i groził śmiercią burmistrzowi. Nie spodobała mu się decyzja finansowa urzędu. Jak podała w czwartek grodziska policja, 73-latek został zatrzymany.

- Mężczyzna jest mieszkańcem miasta, w którym urzęduje burmistrz. Nie podobała mu się decyzja finansowa urzędu. Dlatego powiedział, że zabije za to burmistrza - powiedziała Katarzyna Zych z Komendy Powiatowej Policji w Grodzisku Mazowieckim.

Policja nie podała, o jakie miasto chodzi, ale - jak powiedział PAP sekretarz burmistrza Milanówka Piotr Iwicki - to burmistrzowi tego miasta grożono.

- Zatrzymany stwierdził w czasie gróźb telefonicznych, że miał już "odstrzelić" byłego burmistrza Jerzego Wysockiego, ale nie zdążył, teraz groził burmistrzowi [Piotrowi - red.] Remiszewskiemu - powiedział Iwicki. Dodał, że mężczyzna miał pewność, iż jest nagrywany.

Dobrowolnie poddał się karze

Do zdarzenia doszło tydzień temu. Urzędniczka odebrała telefon od 73-latka w środę 9 stycznia. Jednak policję zdecydowała się zawiadomić dopiero po siedmiu dniach.

Funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę. 73-latek usłyszał w środę zarzut wywierania groźbą wpływu na czynności urzędowe. Grozi za to do trzech lat więzienia. Mężczyzna przyznał się i zadeklarował dobrowolne poddanie karze sześciu miesięcy więzienia w zawieszeniu. Jeśli sąd zaakceptuje jego propozycję kary, będzie również musiał przeprosić burmistrza na piśmie.

"Podejrzani nie mogą czuć się bezkarni"

"Policjanci przypominają o odpowiedzialności za każde bezprawne zachowanie, a także słowa kierowane wobec innych ludzi różnymi drogami. Wśród często niepoważnie traktowanych przestępstw, ściganych na wniosek osoby poszkodowanej, są znieważenia czy kierowanie gróźb karalnych, zwłaszcza gdy są popełniane za pośrednictwem telefonu czy mediów elektronicznych. W każdej takiej sytuacji osoby podejrzane nie mogą czuć się bezkarne. Funkcjonariusze mają możliwości ustalić ich tożsamość i dotrzeć do nich po popełnieniu takiego przestępstwa" - informuje grodziska policja w wydanym w czwartek komunikacie.

W czwartek minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński, poinformował, że "dziś (nastąpią) kolejne zatrzymania przez policję osób, które w swej nienawistnej internetowej retoryce posuwają się do gróźb karalnych wobec innych". "Zapewniam, że nie będą to akcje tymczasowe i pokazowe" - napisał na Twitterze. Podkreślił, że nadszedł czas na "opamiętanie i refleksję". "Niestety nie można już napisać: 'póki nie jest za późno'" - dodał.

Zatrzymania

Po niedzielnym ataku na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza zanotowano kilka przypadków kierowania gróźb karalnych wobec osób publicznych. W środę policja zatrzymała 48-letniego mieszkańca Gdańska podejrzewanego o telefoniczne groźby zamordowania przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska. Z kolei zarzuty publicznego nawoływania do stosowania przemocy wobec prezydenta Poznania i prezydenta Wrocławia z uwagi na ich przynależność polityczną przedstawiono w środę 41-letniemu Cezaremu O.

Zobacz też materiał o zatrzymaniu 62-latka, który groził śmiercią prezydentowi Warszawy:

Zatrzymanie 62-latka
policja.pl

PAP/kk/pm