MON zaprasza powstańców. "Wolelibyśmy już nie rozmawiać"

Warszawa

tvnwarszawa.plMON zaprosił powstańców na poniedziałek

MON wyznaczył termin spotkania z kombatantami w sprawie przebiegu uroczystości 72. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Ma się ono odbyć w poniedziałek o 10.00. Powstańcy mówią, że nie chcą takiego spotkania.

O organizacji spotkania poinformował na twitterze Bartłomiej Misiewicz - rzecznik prasowy MON. Nie wiadomo, czy weźmie w nim udział szef resortu Antoni Macierewicz. Misiewicz dodał, że spotkanie będzie zamknięte dla mediów, a otwarte dla wszystkich kombatantów.

- Nie dostaliśmy żadnego oficjalnego zaproszenia od ministerstwa - powiedział w rozmowie z tvnwarszawa.pl Eugeniusz Tyrajski wiceprezes Związku Powstańców Warszawskich. - Wolałbym, żeby takie rozmowy w ogóle się nie odbywały, a apel poległych został po prostu odczytany tak, jak co roku - dodał.

Podobnie wypowiedział się dla PAP wiceprezes ZPW Zbigniew Galperyn. W środę przedstawiciele ZPW i weteranów Armii Krajowej spotkali się z dyrekcją Muzeum Powstania Warszawskiego.

- Podczas spotkania doszło do rozmowy telefonicznej między nim a szefem Urzędu ds. Kombatantów Janem Kasprzykiem. Z szefem urzędu rozmawiał też prezes zarządu głównego Światowego Związku Żołnierzy AK Leszek Żukowski.- Wyraziliśmy opinię, że spotkanie jest niepotrzebne, dlatego że jest potrzebna decyzja ministra Macierewicza. Prosiliśmy pana Kasprzyka, żeby przekonał ministra Macierewicza, by apel poległych był taki, jak w roku ubiegłym. I koniec - powiedział Galperyn.

Apelował również, by w przekazach medialnych nie używać sformułowania, że powstańcy warszawscy nie chcą się spotkać z szefem MON. - My tylko uważamy, że to spotkanie jest niepotrzebne. Mamy przecież te same argumenty i tu potrzebna jest decyzja ministra Macierewicza" - podkreślił.

Zaproszenie to reakcja MON na poniedziałkowy list kombatantów i warszawskiego ratusza skierowany do Antoniego Macierewicza. Informowano w nim, że apel poległych odczyta kombatant lub osoba wskazana przez kombatantów.

Powstańcy nie chcą apelu Smoleńskiego

- Apel będzie zgodny z wolą powstańców warszawskich. Taki jaki odbywał się w latach poprzednich, oddający hołd zarówno tym, co walczyli, jak i ludności cywilnej - poinformował Jarosław Jóźwiak, wiceprezydent Warszawy. - To ważne święto dla mieszkańców miasta - dodał.Prośba powstańców warszawskich była związana z zapowiedzią ministerstwa, że warunkiem uczestniczenia asysty wojskowej w obchodach 72. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego jest odczytanie apelu smoleńskiego wraz z apelem poległych. Dlatego ratusz - w porozumieniu z kombatantami - zdecydował treść apelu poległych przeczytał w tym roku nie wojskowy, lecz osoba wskazana przez kombatantów.

Jeszcze w środę rano pracownik biura prasowego MON w rozmowie z tvnwarszawa.pl zapewniał, że nie ma informacji o dacie spotkania ministra z kombatantami.

- Przez najbliższe dwa dni pan minister przebywa na wizycie w Waszyngtonie, więc raczej nie należy liczyć na bardziej ścisłą wiedzę w tej kwestii – powiedział.

Dopytywany, kto weźmie udział w spotkaniu (czy bezpośrednio sam minister, czy ktoś w jego imieniu) odpowiedział, że „nie zostało to jeszcze ustalone”. - Na razie wiemy tylko, że mają być przedstawiciele MON. Cały czas toczą się ustalenia. Kiedy się zakończą, podamy dokładną informację – uciął sprawę.

W poniedziałek odbyło się spotkanie kombatantów z władzami ratusza:

​skw/mś

Spotkanie przedstawicieli ratusza z powstańcami
TVN24