Przygotuj się na:

WOLA: ZMIANY TRAS AUTOBUSÓW

Wraz z planowanym na kwiecień 2020 roku otwarciem nowych stacji metra na Woli zmienić się muszą trasy wielu linii autobusowych. Zarząd Transportu Miejskiego pokazał plany, które będą podstawą konsultacji społecznych. Początek 10 grudnia.

Dzielnica ma przewodniczącą czy nie? PiS chce skarżyć PO do prokuratury

Warszawa

Karolina Wiśniewska / tvnwarszawa.plSpór o odwołanie przewodniczącej trwa

Złamanie prawa i działanie na szkodę dzielnicy zarzucają ursynowskiemu radnemu z PO politycy PiS i lokalnego Naszego Ursynowa. – Sesje się nie odbywają, a my nie możemy normalnie pracować – mówią i zapowiadają wniosek do prokuratury.

Zamieszanie polityczne jest konsekwencją tego, co wydarzyło się na grudniowej sesji rady dzielnicy. Wtedy to próbowano odwołać przewodniczącą Teresę Jurczyńską-Owczarek. Według PO – próba zakończyła się fiaskiem, zaś zdaniem PiS – wprost przeciwnie. Skąd ten dwugłos?

Kłopotliwa większość

Za odwołaniem Jurczyńskiej-Owczarek głosowało 12 radnych, przeciwko było 11. Nikt się nie wstrzymał, ale dwa głosy oddano nieważnie. I tu pojawił się kłopot. Cała rada liczy bowiem 25 osób. Bezwzględna większość (niezbędna do odwołania przewodniczącej) wynosi 13. Zatem 12 to za mało, by odwołać Jurczyńską-Owczarek. Innego zdania było i jest PiS. Partia przekonuje, że większość bezwzględną liczy się tylko od głosów ważnych, więc w tym przypadku – od 23. Co oznaczałoby, że 12 wystarcza, by przewodniczącej ze stanowiska się pozbyć.

Teresa Jurczyńska-Owczarek nie należy do żadnego klubu, ale jako osoba niezrzeszona współtworzy koalicję z Platformą Obywatelską i dwójką innych radnych niezależnych: Kamilem Orłem i Piotrem Wajszczukiem.

Grudniowa sesja została przerwana przez wiceprzewodniczącego Michała Matejkę (PO) do 17 stycznia. W tym czasie miejscy prawnicy mieli pochylić się nad sprawą i rozstrzygnąć czy Teresa Jurczyńska-Owczarek została odwołana, czy też nie.

Zamknięte drzwi

W ostatni wtorek politycy PiS i Naszego Ursynowa stawili się w urzędzie. Drzwi do sali były jednak zamknięte, bo wiceprzewodniczący Matejka odwołał posiedzenie. – Dostaliśmy informację, że odbędzie się w trybie późniejszym – powiedziała Ewa Cygańska, radna NU.

Obydwa kluby zwołały wspólną konferencję prasową i surowo oceniły zachowanie radnego Platformy. - Jedynym argumentem, aby nie kontynuować sesji jest informacja, że wiceprzewodniczący nie otrzymał jeszcze opinii prawnej na temat tego czy pani Teresa Jurczyńska-Owczarek jest odwołana z funkcji przewodniczącej czy też nie – mówiła radna PiS Katarzyna Polak.

- To zaskakujące. My nie mieliśmy z tym problemu – dodała nie bez złośliwości.

Radni PiS na własną rękę poprosili o pomoc prawników z Biura Analiz Sejmowych. - Opinia potwierdza, że Teresa Jurczyńska-Owczarek nie jest już przewodniczącą – stwierdziła radna Polak.

Fakt, że Matejka nie wrócił do grudniowego posiedzenia to niejedyny zarzut stawiany mu przez opozycję. Punktują go również za niezwołanie innej sesji – nadzwyczajnej.

- 16 grudnia złożyliśmy wniosek o jej zwołanie, aby dokonać wyboru nowej przewodniczącej rady dzielnicy. Niestety sesja się nie odbyła, co jest niezgodne ze statutem – punktowała na konferencji Ewa Cygańska z Naszego Ursynowa. I dodała, że statut mówi jasno, że sesja nadzwyczajna musi się odbyć w ciągu siedmiu dni od wpłynięcia wniosku.

Wniosek do prokuratury

- Dochodzi do kuriozalnej sytuacji. Przez chaos, który jest w koalicji rządzącej Ursynowem mamy całkowity paraliż. Ursynów nie jest w ogóle zarządzany – punktował radny PiS Michał Szpądrowski.

Przypomniał, że Michał Matejka jest jedynym wiceprzewodniczącym i w momencie, kiedy odwołano przewodniczącą – właśnie on przejmuje jej obowiązki. - Na poważnie rozważamy złożenie wniosku do prokuratury o niedopełnienie obowiązków na szkodę dzielnicy Ursynów – zapowiedział.

Co na to radny?

Groźnie brzmiące zapowiedzi radnych PiS sam Matejka przyjmuje… ze stoickim spokojem. - A dlaczego ja miałem zwoływać sesję? Gdzie jest uchwała o odwołaniu przewodniczącej? – pyta w rozmowie z tvnwarszawa.pl.

Podkreśla, że nadal nie wiemy czy Jurczyńska-Owczarek została odwołana, czy też nie, a zwoływanie sesji bez tej wiedzy może rodzić poważne konsekwencje prawne. - Jeśli kontynuowalibyśmy obrady pod moim przewodnictwem, a okazałoby się, że przewodnicząca nie została odwołana, wszystkie podjęte na tym posiedzeniu uchwały byłyby nieważne - zauważa.

- Musimy poczekać na jasne oświadczenie prawników. Jak tylko je otrzymamy, sesja natychmiast zostanie zwołana. Albo przeze mnie, albo przez Teresę Jurczyńską-Owczarek – w zależności od tego, co zalecą prawnicy – zapewnił Matejka.

Przekonuje też, że koalicja rządząca – wbrew temu co twierdzi opozycja – nie ma żadnych problemów. W przeciwieństwie do Naszego Ursynowa. – Przypominam, że NU stracił niedawno dwóch radnych. Teraz jest najmniejszym klubem w radzie dzielnicy, a ma za to największy pokój w urzędzie. Kilka dni temu zgłosiłem wniosek, żeby przeprowadzić reorganizację pokoi, więc może stąd ta konferencja i całe to zamieszanie – śmieje.

Zapewniając, że o "łamaniu prawa" z jego strony nie ma mowy.

Polityka to niejedyna sporna kwestia na Ursynowie. Konflikt toczy się również o zwężenie ulic:

Spotkanie mieszkańców ws. Stryjeńskich
Lech Marcinczak, tvnwarszawa.pl

kw