Fiona dotarła do Kanady. "Ma potencjał, by pobić rekord wszechczasów"

Aktualizacja:
Autor:
ps,as/dd
Źródło:
Reuters, PAP, cbc.ca, tvnmeteo.pl

Potężna burza Fiona uderzyła we wschodnią Kanadę w sobotę, zmuszając do ewakuacji tysiące ludzi, przewracając drzewa i linie energetyczne oraz niszcząc budynki. Szczególnie dramatyczna sytuacja panowała na południowym wybrzeżu Nowej Fundlandii, gdzie niektóre ulice po prostu zniknęły pod wodą.

Jak wskazało amerykańskie Krajowe Centrum Huraganów (NHC), po przejściu przez Nową Szkocję, Nową Fundlandię i Wyspę Księcia Edwarda Fiona zaczęła słabnąć. Chociaż zjawisko nie jest już klasyfikowane jako huragan, wciąż jest w stanie wyrządzić wiele szkód w Kanadzie.

Rekordowy żywioł

W niewielkiej miejscowości Port aux Basques w Nowej Fundlandii ogłoszony został stan wyjątkowy, a części miasta, które ucierpiały w wyniku powodzi i podmycia dróg, zostały objęte nakazem całkowitej ewakuacji. Część domów zawaliła się prosto do wody.

- To jest najbardziej przerażająca rzecz, jaką widziałem w moim życiu - powiedział jeden z mieszkańców. - Jeden blok dosłownie się rozpadł. Niektórych ulic w ogóle nie widać.

Ian Hubbard z Kanadyjskiego Centrum Huraganów zaznaczył, że Fiona najprawdopodobniej przejdzie do historii.

- Wyglądało na to, że ma potencjał, aby pobić rekord wszech czasów w Kanadzie i tak mogło się stać - wskazał. - Jeszcze nie wszystko jest za nami.

Według prognoz Nowa Szkocja i Wyspa Księcia Edwarda mają przed sobą jeszcze wiele godzin silnych podmuchów wiatru, deszczu i burz, podobnie, jak Nowa Fundlandia.

"Drzewa powalone na domy i samochody, zawalone budynki"

Wiatr powalił wiele drzew. W co najmniej jednym miejscu doszło do sytuacji, gdzie konar drzewa przebił sufit domu.

- Wszystkie ulice są pełne drzew. Są powalone na domy i samochody. Zawalone budynki. Jest dużo zniszczeń - mówił komendant straży pożarnej z miejscowości North Sydney.

Straż pożarna z Dartmouth przekazała, że do wnętrza trzypiętrowego budynku wpadł komin. Dodano, że nikt w tym zdarzeniu nie ucierpiał.

Jak napisano na Twitterze policji z Charlottetown w prowincji Wyspa Księcia Edwarda, warunki panujące w mieście "nie przypominają niczego, co widzieliśmy do tej pory". Policja ostrzegła również, że "przebywanie na drogach nie jest bezpieczne".

Ponad pół miliona odbiorców bez prądu, huraganowy wiatr

Publiczny kanadyjski nadawca radiowo-telewizyjny CBC poinformował, że w wyniku ataku żywiołu w sobotę rano lokalnego czasu ponad 500 tysięcy odbiorców zostało pozbawionych prądu.

Rządowa agencja ds. środowiska i klimatu poinformowała, że najsilniejszy dotychczas pojedynczy podmuch wiatru wynosił 179 kilometrów na godzinę. Zmierzono go w Arisaig na wybrzeżu Nowej Szkocji.

Ostrzeżenia przed warunkami pogodowymi typowymi dla huraganu obowiązują w sobotę w większości Nowej Szkocji, a także na Wyspie Księcia Edwarda i w Nowej Fundlandii. W nocy z soboty na niedzielę żywioł ma dotrzeć do Labradoru. Będzie stopniowo słabnąć.

Prognozy mówiły wcześniej o opadach deszczu rzędu 200 litrów wody na metr kwadratowy i wysokich falach morskich.

Prognozowana trasa post-tropikalnego cyklonu FionaNOAA/NHC

Od piątku wieczorem lokalnego czasu dwóch krajowych przewoźników lotniczych Air Canada i WestJet Airlinses zawiesiły połączenia z i do regionu objętego ostrzeżeniami.

W związku z nadejściem żywiołu premier Kanady Justin Trudeau opóźnił swoją sobotnią podróż do Japonii na pogrzeb byłego tamtejszego premiera Shinzo Abe.

Osiem ofiar śmiertelnych i ogromne zniszczenia na Karaibach

W piątek Fiona o sile huraganu kategorii trzeciej przeszła obok Bermudów. Wiatr dochodzący w porywach do 165 km/h łamał tam drzewa, spadły też duże ilości deszczu. Bez prądu było prawie 30 tysięcy odbiorców. Władze poinformowały, że nie doszło do żadnych poważnych zniszczeń oraz, że nie ma doniesień na temat rannych lub ofiar śmiertelnych.

Na początku tygodnia huragan uderzył w kilka karaibskich państw i terytoriów, zabijając co najmniej osiem osób. Większość z 3,3 miliona Portorykańczyków została pozbawiona energii elektrycznej. Bezpośrednio po uderzeniu huraganu ponad milion osób w Dominikanie straciło dostęp do bieżącej wody.

Niektóre miejscowości zostały odcięte od świata. Doszło do powodzi, zerwane zostały mosty i zniszczone drogi. Doszło do osuwisk ziemi. Wielu ludzi straciło dach nad głową.

Autor:ps,as/dd

Źródło: Reuters, PAP, cbc.ca, tvnmeteo.pl

Źródło zdjęcia głównego: Twitter/Charlottetown Police