Informacje
  • Miedwiediew oddał pensję powodzianom. Coraz gorsza sytuacja nad Amurem

    05-09-2013 18:13 Rekordowa powódź na na Dalekim Wschodzie Rosji trwa

    Premier Rosji Dmitrij Miedwiediew przekazał swoje miesięczne wynagrodzenie na rzecz poszkodowanych w powodzi na Dalekim Wschodzie Rosji. W jego ślady poszło wielu innych pracowników rządu i kancelarii prezydenta. Mimo płynącej pomocy materialnej sytuacja mieszkańców obszarów nad Amurem jest bardzo trudna - poziom rzeki ciągle rośnie, a domy na zalanych terenach musi opuszczać coraz więcej ludzi.

    Poziom wody na Amurze w pobliżu Komsomolska osiągnął już 833 cm i ciągle rośnie. Według prognoz  jeszcze w ciągu tego tygodnia ma się powiększyć o ponad metr.

    W zmagającym się z powodzią od kilku tygodni Kraju Chabarowskim podtopionych zostało około 60 miast i wsi, a woda naruszyła ponad 2 tys. budynków mieszkalnych. Z zalanych terenów trzeba było ewakuować 3,2 tys. osób.

    Muszą zostawiać domy

    - Zbudowaliśmy tam dom, teraz widać wodę na parterze. Chcemy się przeprowadzić. Jedna osoba obiecała wynająć nam mieszkanie - opowiadał jeden z mieszkańców zmuszonych opuścić swój dom.

    Na dotkniętych powodzią terenach działają służby kryzysowe. - Siły Ministrestwa Sytuacji Nadzwyczajnych pracują na terytorium Chabarowska. Zostaną tu, dopóki woda nie ustąpi. Potem pomogą ludziom w remontowaniu ważnych społecznie budynkow - powiedział Władimir Puchow z ministerstwa.

    Urzędnicy oddają pensje

    Pomoc dla powodzian przybiera nie tylko takie formy. Jak poinformowano w czwartek na stronie internetowej rosyjskiego ministerstwa do spraw rozwoju regionalnego, swoje miesięczne wynagrodzenie na rzecz poszkodowanych w powodzi przekazał premier Dmitrij Miedwiediew.

    Nie jest jedynym politykiem, który zdecydował się na taki krok. Swoje miesięczne pensje na rzecz powodzian dobrowolnie przekazali również inni pracownicy rządu i kancelarii prezydenta.

    Ministerstwo nie podaje, jakie konkretnie były to kwoty, a informuje jedynie, że poszkodowani w powodzi na Dalekim Wschodzie dostali ogółem już prawie 2 mln rubli (200 tys. złotych) od urzędników państwowych.

    Największa powódź od 120 lat

    Potężna powódź w regionach Dalekiego Wschodu zaczęła się pod koniec lipca i nadal nie ustępuje. Okazała się największą od 120 lat. Po miesiącu wyjątkowo silnych opadów, jakie przechodziły przez leżące przy chińskiej granicy obwód amurski i Kraj Chabarowski, gwałtownie wezbrały wody rzeki Amur. Obecnie jej poziom jest najwyższy od rozpoczęcia pomiarów w 1895 r.

    Liczba poszkodowanych przekroczyła 50 tys. i nadal się zwiększa. Najbardziej poszkodowanymi rejonami są właśnie Kraj Chabarowski i obwód amurski. Według szacunków ministerstwa rolnictwa, woda zniszczyła uprawy na obszarach o powierzchni ok. 7 tys. kilometrów kwadratowych. Z wezbranym Amurem zmagają się również Chińczycy.

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Przed nami kilka cieplejszych dni, ale zimno jeszcze na chwilę wróci....

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest pod wpływem wyżu Nicole znad Rumunii. Napływa do nas ciepłe powietrz...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Nastała astronomiczna wiosna. Jednak patrząc na piątkową pogodę, zimowa aura nie...