Pogoda
Dodaj lokalizację
Aktualna temp.: 22°C 23°C 11°C Bezchmurnie
zwiń
Informacje
  • Pół miliona dolarów kary za zalanie kurortu mazutem

    05-04-2012 16:57 Przełamany statek od pół roku zanieczyszcza wybrzeże Nowej Zelandii
    Pół miliona dolarów kary za zalanie kurortu mazutem

    "Rena" od października tkwi na rafie

    Reuters TV

    Prawie pół miliona dolarów kary wymierzyły władze Nowej Zelandii armatorowi kontenerowca "Rena", który pół roku temu wszedł na rafę. Wyciekający ze zbiorników mazut spowodował największą katastrofę ekologiczną w historii tego kraju.

    Firma Daina Shipping, spółka zależna greckiego armatora Costamare Inc, została skazana za doprowadzenie do wycieku 300 ton toksycznego mazutu, stanowiącego paliwo statku, i skażenie nim 100 kilometrowego odcinka u wybrzeży Nowej Zelandii.

    Do zdarzenia doszło w październiku, gdy kontenerowiec o wyporności ponad 47 tys. ton, zarejestrowany pod banderą Liberii, wpłynął na rafę 20 km od największego nowozelandzkiego portu eksportowego Tauranga. To także popularny ośrodek wypoczynkowy o nieocenionych walorach przyrodniczych.

    Pół miliona dol. kary jednorazowej

    Kara dla armatora wynosi  600 000 dolarów nowozelandzkich ($1=NZ$1.23), czyli prawie pół miliona dolarów amerykańskich. Dodatkowo właściciele statku muszą płacić grzywnę w wysokości 10 000 dolarów nowozelandzkich dziennie.

    Kapitan statku i drugi oficer przyznali się do wykonywania niebezpiecznych manewrów i w następstwie do doprowadzenia do uwolnienia trującego paliwa do morza. Potwierdzili też, że własnoręcznie sfałszowali  dokumenty statku. Grozi im kara do siedmiu lat pozbawienia wolności. Zostaną osądzeni w maju.

    Rufa poszła na dno

    W środę, 4 kwietnia rufowa część "Reny" zsunęła się z rafy i zagłębiła w morzu. Stało się to prawie pół toku po wejściu statku na rafę. Nowozelandzki Urząd Morski podał, że do zdarzenia przyczyniło się wzburzone od kilku dni morze.

    Może jeszcze nabrudzić

    Lokalna telewizja twierdzi, że zatonięcie fragmentu statku może spowodować wydostanie się na powierzchnię paliwa i oleju. Niewielka ilość mazutu wciąż pozostaje w kadłubie mimo wcześniejszych wysiłków władz Nowej Zelandii, które usiłowały wypompować resztki paliwa z wraku.

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Gorące powietrze z Afryki jest już w drodze do Polski....

Wojciech Raczyński

alt

Polska znajduje się pod wpływem klina wysokiego ciśnienia związanego z wyżem Wal...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Jet stream, czyli prąd strumieniowy, oddzieli na długo Polskę od napływu ciepła....