Piracka łódź została namierzona przez portugalski helikopter 90 mil morskich od wybrzeża Somalii. Ze śmigłowca widać było, że na motorówce znajdowały się takie sprzęty jak drabina i haki, które miały ułatwić piratom abordaż. Żołnierze dostrzegli na jej pokładzie także broń.
Strzały ostrzegawcze
Mimo kilku rozkazów, załoga łodzi nie chciała się zatrzymać. Wobec tego z helikoptera oddano serię ostrzegawczych strzałów. Zaraz po nich, z łódki wyrzucona została do oceanu drabina, a do piratów podpłynęły pontony wypełnione wojskowymi.
Z braku dowodów, po przeszukaniu sześcioosobowej załogi łodzi, została ona wypuszczona na wolność i mogła wrócić do brzegu.
Źródło: Reuters