Na początku kwietnia poinformowano o odkryciu szczątków francuskiego samolotu, który z niewyjaśnionych przyczyn runął do oceanu.
Na pierwszy ogień - czarne skrzynki
Najpierw wydobyto z morza oba rejestratory lotów, później szczątki jednej z ofiar katastrofy, w której zginęło 228 osób.
Do katastrofy Airbusa A330 Air France, lecącego z Rio de Janeiro do Paryża doszło 1 czerwca 2009 roku. Do dziś nie ustalono ostatecznie, co spowodowało tragedię.
Jedna z hipotez mówi o zatkaniu przez osadzający się lód ciśnieniowego wskaźnika prędkości lotu (tzw. rurki Pitota).
Zapis z czarnych skrzynek pozwoli prawdopodobnie odpowiedzieć na pytanie, czy tak było w rzeczywistości.
Źródło: EPA