- Sięgałem po zabawki, po jedną zabawkę - tłumaczył chłopczyk. 4-letni Cameron Gebbing próbował sięgnąć do zawartości automatu z zabawkami. Miał pecha, ręka zaklinowała się w maszynie. Konieczne było wezwanie na pomoc strażaków.
Sięgałem po zabawki, po jedną zabawkę. Cameron Gebbing
Blisko godzinę zajęło im rozmontowanie automatu i uwolnienie chłopczyka. Podczas akcji Cameron cały czas trzymał za rękę mamę.
Chłopczyk nie odniósł obrażeń, ale był bardzo zmęczony. W nagrodę za dzielność jeden ze strażaków podarował 4-latkowi kolorową piłeczkę z otwartego automatu. Przed powrotem do domu chłopczyk mógł jeszcze zwiedzić kabinę wozu strażackiego.
Źródło: Reuters