Źródło zdj. gł.: TVN24
Do katastrofy doszło w piątek wieczorem na północny zachód od Phoenix. Na miejsce wysłano śmigłowce ratunkowe i ekipy naziemnych ratowników. Jak do tej pory nie udało się jednak zlokalizować wraku ani pilota.
Wypadek miał miejsce w trakcie lotu szkoleniowego F-16. Jak zastrzegło dowództwo z miejscowej bazy lotnictwa amerykańskiego, na pokładzie nie było żadnej broni.
Źródło: PAP, tvn24.pl