Średnia długość życia zarażonych HIV wzrosła średnio o 13 lat w krajach rozwiniętych. Dzięki lepszym metodom leczenia wirus nie jest już wyrokiem śmierci.
W świecie naukowym HIV jest już określany mianem przewlekłej choroby, jak na przykład cukrzyca. Zespół, w którego skład wchodzą naukowcy z Uniwersytetu w Bristolu w Wielkiej Brytanii, przyjrzał się 43 tysiącom przypadków w krajach rozwiniętych. Studia pokazały, że osoba, u której rozpoznano HIV w wieku 20 lat, może przeżyć jeszcze kolejnych 49 lat.
Postęp w badaniach przeobraził HIV z fatalnej choroby, w długotrwały przewlekły stan, jednak nie tak śmiertelny jak jeszcze 20 lat temu Profesor Jonathan Sterne, kierownik badań
Lek
Terapia antyretrowirusowa, stosowana w leczeniu HIV za pomocą leków, polega na długofalowym zahamowaniu replikacji wirusa. Metoda ta została pierwszy raz zastosowana na początku lat 90. XX wieku, i od tego czasu została znacznie poprawiona i znacznie wydłużyła życie zarażonych.
Niestety, jest to wciąż krócej, niż średnia życia całej populacji, która wynosi około 80 lat w najbardziej rozwiniętych krajach - mówią naukowcy z Antiretroviral Therapy Cohort Collaboration, które skupia naukowców z Europy i Ameryki Północnej.
Sukces w leczeniu
Przewodniczący grupie naukowców, profesor Jonathan Sterne powiedział w BBC: - Postęp w badaniach przeobraził HIV z fatalnej choroby w długotrwały przewlekły stan, jednak nie tak śmiertelny, jak jeszcze 20 lat temu.
Jednak jeszcze długa droga, aby HIV i rozwijająca się w jego następstwie AIDS, przestały być powodem wcześniejszej śmierci zarażonych: - Leki na HIV stały się znacznie bardziej efektywne w ciągu ostatnich lat. Jednak badacze muszą ciągle ciężko pracować dla tych, którym terapia nie jest w stanie pomóc - powiedział Marc Thompson, zastępca dyrektora ds. promocji zdrowia w Terrence Higgins Trust.
Naukowiec dodał, że bardzo ważne jest wczesne diagnozowanie choroby. Jedna trzecia zarażonych nie wie bowiem o zarażeniu.
Źródło: bbc.co.uk, webhosting.pl
Źródło zdjęcia głównego: sxc.hu