- Fakt, że Moskiewski Sąd Miejski zmusił niższą instancję, by wróciła do jednego z aspektów sprawy (Katynia), daje powód do pewnego optymizmu - cytuje "Wriemia Nowostiej" opinię szefa stowarzyszenia Memoriał, rosyjskiej organizacji pozarządowej dokumentującej stalinowskie zbrodnie, Arsenija Rogińskiego.
PRZECZYTAJ WIĘCEJ O DECYZJI SĄDU
Memoriał zadowolony
Rogiński przypomniał, że gdy w ubiegłym roku prawnicy Memoriału odwołali się do Moskiewskiego Sądu Miejskiego od podobnego werdyktu tego samego sądu rejonowego, ten podtrzymał orzeczenie wydane w pierwszej instancji.
- Gdy my wystąpiliśmy do Moskiewskiego Sądu Miejskiego, kazano nam czekać kilka miesięcy na werdykt. Tym razem orzeczenie było bardzo szybko - w ciągu trzech tygodni. Przy czym jest ono korzystne - zauważył szef Memoriału.
Rogiński wyjaśnił również, że potomkowie oficerów i cywilów rozstrzelanych przez NKWD w Lesie Katyńskim liczą na to, że strona rosyjska wznowi śledztwo umorzone we wrześniu 2004 roku.
Rosyjska droga do Strasburga
Memoriał walczy też o pośmiertną rehabilitację ofiar mordu w Katyniu. Stowarzyszenie wyczerpało już drogę prawną w Rosji i w listopadzie 2007 roku złożyło w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu skargę na postępowanie rosyjskich sądów.
Rosyjska Główna Prokuratura Wojskowa konsekwentnie odmawia rehabilitacji ofiar zbrodni katyńskiej twierdząc, że dokumenty dotyczące mordu na polskich oficerach nie zachowały się, więc nie może ona rozpatrzyć wniosków o ich rehabilitację.
Źródło: PAP, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: TVN24