Prześwietlą do naga i obmacają

Aktualizacja:
Ostrzejsze kontrole na amerykańskich lotniskach
Ostrzejsze kontrole na amerykańskich lotniskach
TVN24
Ostrzejsze kontrole na amerykańskich lotniskachTVN24

Na amerykańskich lotniskach w życie weszły nowe przepisy bezpieczeństwa. Ochrona będzie mogła jeszcze dokładniej sprawdzić pasażerów. I choć bardziej zaostrzone przepisy mają na celu chronić podróżnych, nie wszystkim się podobają.

Czwartek to za oceanem Dzień Dziękczynienia i cała Ameryka jest w rozjazdach. Prawie czterdzieści milionów osób wsiądzie do samochodów, pół miliona do pociągów, a niemal dwa miliony wybierze podróż samolotem. Ci ostatni zderzą się z nowymi przepisami na lotniskach.

"...włożył mi rękę w majtki"

Część Amerykanów już odczuło zmiany na własnej skórze. - Nowe procedury skanowania podróżnych są wyraźnie bardziej inwazyjne niż dotąd. W pewnej chwili oficer ochrony włożył mi rękę w majtki, to znaczy w jeansy. Po prostu zamarłem - skarży się Kevin Haymes, jeden z pasażerów samolotu.

Zaostrzone kontrole osobiste to odpowiedź amerykańskiego rządu na wzrost zagrożenia terrorystycznego w ostatnich tygodniach. Dla niektórych pasażerów są nie do przyjęcia, jednak znacząca większość obywateli Stanów Zjednoczonych - ponad 70 procent - zgadza się na kontrole, jeśli ma to pomóc zapobiegać zamachom.

Prywatność czy bezpieczeństwo?

Głucha na ten argument mniejszość postanowiła dać w kość zarówno ochronie lotnisk jak i innym pasażerom. W internecie namawiają do bojkotowania kontroli i blokowania w ten sposób ruchu na lotniskach. Wszystko dlatego, że nowo instalowane na lotniskach skanery prześwietlają podróżnych dosłownie do gołego ciała.

Tym, którzy wobec prześwietlania protestują, przyświecają nie tylko względy pruderyjne. Podnoszą też kwestie ideologiczne. - Na ile jeszcze pozwolimy rządowi? Damy się popychać, zaglądać nam pod ubrania tylko dlatego, że kupiliśmy bilet lotniczy? - pyta Brian Sodergreen, jeden ze zwolenników protestu.

Eksperci twierdzą jednak, że pasażerowie byliby w stanie zaakceptować nawet ostrzejsze kontrole. - Pasażerowie są bardzo elastyczni, robimy rzeczy o których parę lat byśmy nie pomyśleli, jak zdejmowanie butów czy przelewanie płynów do małych buteleczek. Chęć podróżowania zawsze będzie silniejsza niż niepewność związana ze zmianami - mówi Genevive Shaw Bown, dziennikarka magazynu "Travelocity".

Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24