Źródło zdj. gł.: sxc.hu
Jerzy G. w sobotę wyruszył na jednodniowy w zamierzeniu trekking do krajobrazowego parku w masywie Rimutaka. Wybrał niefortunną porę na wycieczkę - w tych tygodniach noce są tam bardzo zimne.
Mimo że bezowocne poszukiwania trwają już pięć dni, policja nie traci nadziei na odnalezienie Polaka. Według inspektora policji Mike'a Wrighta wysportowany mężczyzna, znany z zamiłowania do górskich wypraw, mógł przetrzymać zimno w gęstych zaroślach i mchu.
Jerzy G., który pracuje jako inżynier oprogramowania, od przyjazdu w lutym do Wellington większość weekendów spędzał na szlakach w regionie.
Źródło: PAP, tvn24.pl