Na McCaina głos oddałoby 46 procent respondentów, przy 41 proc. popierających Obamę. Co ważne, Amerykanie uznali także, że republikański kandydat lepiej poradziłby sobie z gospodarką, która znajduje się na krawędzi recesji.
Jeszcze w lipcu Obama cieszył się przewagą siedmiu punktów procentowych. Spadek jego notowań poprzedzony był miesiącem ataków ze strony sztabu wyborczego McCaina. - Nie ma wątpliwości, że kampania mająca na celu dyskredytację Obamy przynosi teraz efekty - mówił agencji Reuters John Zogby. - To znaczący odpływ wyborców od Obamy.
McCain zyskuje także dzięki stanowczemu poparciu inicjatywy zniesienia zakazu eksploatacji złóż ropy i gazu ziemnego na dnie oceanów u wybrzeży USA. To miałoby zmniejszyć uzależnienie Ameryki od importu surowców energetycznych i w konsekwencji obniżyć cenę za benzynę, która obecnie wynosi blisko 4 USD za galon (ok. 3,9 l.)
Źródło: PAP, tvn24.pl