"Krok wstecz" białoruskiej demokracji

Aktualizacja:

Białoruś za swoje działania ściąga na siebie kolejną krytykę. Sekretarz stanu USA Hillary Clinton i szefowa dyplomacji UE Catherine Ashton wyraziły we wtorek ubolewanie z powodu decyzji władz białoruskich o nieprzedłużeniu mandatu biura Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) w Mińsku. "To krok wstecz" - oceniły we wspólnym oświadczeniu.

W komunikacie podkreślono, że mandat przedstawicielstwa OBWE nie został w pełni zrealizowany, jak wskazuje na to krytyczna ocena OBWE niedawnych wyborów prezydenckich na Białorusi.

Wybory i ich następstwa - a zwłaszcza dalsze przetrzymywanie kandydatów do prezydentury i nowe represje wymierzone przeciwko mediom - są "krokiem wstecz w rozwoju demokratycznych rządów na Białorusi" - stwierdziły szefowe dyplomacji USA i UE.

Zwolnić zatrzymanych

Clinton i Ashton wezwały do niezwłocznego zwolnienia wszystkich zatrzymanych oraz ponowiły apel do władz białoruskich aby wywiązały się z zaciągniętych wobec OBWE zobowiązań poprzez zreformowanie procesu wyborczego i większe poszanowanie praw człowieka.

31 grudnia rzecznik białoruskiego MSZ Andrej Sawinych oświadczył, że "mandat biura OBWE został wypełniony". Uzasadniał on decyzję nieprzedłużenia mandatu biura "brakiem obiektywnych podstaw dla zachowania misji OBWE na Białorusi" ponieważ "projekty OBWE mogą być realizowane z powodzeniem w drodze bezpośrednich kontaktów z instytucjami OBWE".

Krytyka wyborów

Po wyborach prezydenckich na Białorusi 19 grudnia Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka (ODIHR), działające w ramach OBWE a także Zgromadzenie Parlamentarne OBWE uznały, że wybory nie odpowiadały standardom tej organizacji. Obserwatorzy OBWE oświadczyli, że Białorusi "bardzo daleko do wolnych wyborów" i skrytykowali m.in. liczenie głosów i akcję milicji wobec opozycyjnych liderów i demonstrantów w wieczór wyborczy 19 grudnia.

Biuro OBWE w Mińsku w obecnym kształcie otworzono 1 stycznia 2003 roku po poważnym konflikcie między organizacją a władzami Białorusi na temat jego mandatu. Spory między Mińskiem a OBWE wystąpiły po uznaniu przez społeczność międzynarodową, z rekomendacji OBWE, że ówczesne wybory parlamentarne i prezydenckie na Białorusi "nie spełniły standardów pozwalających uznać je za wolne, demokratyczne i sprawiedliwe".

Źródło: PAP, tvn24.pl