Zdaniem Fox News, podjęte obecnie prace nad montażem urządzeń reaktora, mają głównie "znaczenie symboliczne". Częściowo zdemontowany już reaktor, według amerykańskich ekspertów, może być uruchomiony nie wcześniej niż za dwa-trzy miesiące.
Amerykańska telewizja dodaje, że prace w Jongbion są odpowiedzią Phenianu na waszyngtońską odmowę usunięcia Korei Północnej z listy państw wspierających terroryzm.
Nie skreślili z listy terrorystów
26 sierpnia Korea Płn. oskarżyła Stany Zjednoczone o złamanie układu sześciostronnego i zagroziła ponownym uruchomieniem zakładów atomowych w Jongbion, zapowiadając też wstrzymanie rozpoczętego w listopadzie zeszłego roku demontażu reaktora w tym ośrodku.
Sześciostronne negocjacje w sprawie północnokoreańskiego programu atomowego - prowadzone w Pekinie z udziałem przedstawicieli USA, Chin, Rosji, Japonii i obu państw koreańskich - zapoczątkowano w 2003 roku. W 2006 roku Korea Płn. dokonała pierwszej próby atomowej.
Kulawe rokowania
Po kolejnych seriach rokowań w październiku zeszłego roku doprowadzono do zgody Korei Płn. na demontaż ośrodka w Jongbion i sporządzenie przez nią raportu na temat jej programu atomowego. W zamian zaoferowano pomoc i usunięcie z amerykańskiej listy sponsorów terroryzmu.
Raport Korei Płn. o jej programie atomowym przekazano negocjatorom z półrocznym opóźnieniem, dopiero w czerwcu br. Okazało się jednak, iż nadal brak zgody co do metod weryfikacji zawartych w dokumencie danych. Stąd też administracja USA odłożyła realizację przyjętych na siebie zobowiązań do czasu całkowitego wyjaśnienia sprawy.
Źródło: TVN24, PAP