Według urzędnika, osoba narzekająca na napastliwe wiadomości od Broadwell nie była ani członkiem rodziny ani urzędnikiem państwowym. Podkreślił przy tym, że śledztwo "rozpoczęło się z dwoma kobietami".
Jak poinformował, agenci FBI dopiero potem zaczęli badać maile Broadwell i odkryli, że te, które wymieniała z Petraeusem, świadczą o ich romansie.
- To nie zaczęło się od Petraeusa, ale w trakcie postępowanie natknięto się na niego - powiedział urzędnik. - Byliśmy zdziwieni - dodał.
Nie zbierali dowodów na zdradęŚledczy podkreślają, że FBI nie zbierało dowodów zdrady małżeńskiej Petraeusa, bo nie było to sprawą kryminalną. Ale badali jego e-maile, z których większość była wysyłana z konta prywatnego, nie należącego do CIA, co wzmacniało możliwość naruszenia bezpieczeństwa.
Większość obaw co do złamania zasad bezpieczeństwa okazała się nieuzasadniona.
Petraeus poinformował w piątek, że poprzedniego dnia złożył dymisję na ręce prezydenta Baracka Obamy i została ona przyjęta. Jako przyczynę dymisji podał on swój romans pozamałżeński.
Autor: nsz\mtom / Źródło: The New York Times