Oboje polityków zgodnie odpowiadało na pytania po angielsku. Po ich zakończeniu doszło do pierwszej wpadki. Clinton tak bardzo spieszyła się skończyć konferencję, że zapomniała o pytaniach od brazylijskiej prasy po portugalsku. Dopiero głośne pytania reporterów zawróciły Clinton i Patriotę z drogi do drzwi.
"Normalnie nie uciekam"
- Oczywiście, chciałbym powiedzieć parę słów po portugalsku - stwierdził zmieszany Brazylijczyk zawracając w kierunku mównicy. Wyraźnie niezadowolona z takiego obrotu sytuacji Clinton spojrzała na zegarek i zatrzymała swojego towarzysza w połowie drogi. - Normalnie nie uciekałabym nikomu tak przystojnemu jak Ty, ale wyjątkowo właśnie teraz muszę iść na spotkanie z prezydentem - stwierdziła Amerykanka. - Musimy porozmawiać o Libii i innych ważnych sprawach - wyjaśniła mniej istotnemu Brazylijczykowi.
Zdezorientowany Patriota został na pożegnanie dwukrotnie "pocałowany" w policzki i został sam z brazylijskimi dziennikarzami.
Źródło: Reuters