Świat

Klich: Patrioty już w 2009 roku

Świat

Aktualizacja:

Amerykańskie rakiety Patriot typu ziemia-powietrze pojawią się w Polsce w przyszłym roku - powiedział szef polskiego resortu obrony Bogdan Klich. - Na razie tymczasowo, a od 2012 r. na stałe - mówił dziennikarzom.

Warunkiem pozostaje jednak ratyfikowanie przez obie strony właśnie negocjowanej umowy.

- Ich obecność [amerykańskich rakiet - red.] będzie zalążkiem zmodernizowanego systemu obrony powietrznej, kołem zamachowym dla głębokiej modernizacji i rozbudowy naszego systemu obrony - mówił minister.

(...) dementuję wszelkie pogłoski, jakoby były jakiekolwiek opóźnienia w tej sprawie. Przed 10 dniami w Waszyngtonie odbyła się kolejna runda rozmów na ten temat. Idą one do przodu, a wynegocjowana umowa, jeśli tylko zostanie ratyfikowana przez oba kraje, pozwoli nam na zrealizowanie tego celu politycznego, jakim jest rozmieszczenie Patriotów na polskiej ziemi, nie później niż do końca 2009 r. Klich o patriotach

Nie ma opóźnień w rozmowach z USA

Klich, który we wtorek przebywał z wizytą na Ukrainie, zapewnił również negocjacje w sprawie lokalizacji Patriotów oraz obecności amerykańskiego garnizonu, który będzie je obsługiwał, trwają i toczą się zgodnie z planem.

- Także tutaj, w Kijowie, dementuję wszelkie pogłoski, jakoby były jakiekolwiek opóźnienia w tej sprawie - przekonywał Klich, zaznaczając, że przed 10 dniami w Waszyngtonie odbyła się kolejna runda rozmów na ten temat.

Minister Sikorski w Waszyngtonie o tarczy

Radosław Sikorski jedzie do Waszyngtonu. Oficjalnie na uroczystości z okazji 90. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Jednak w czasie zaplanowanych wizyt w Kongresie będzie rozmawiał o tarczy i zintensyfikowaniu polsko-amerykańskiej współpracy.

Przy okazji szef polskiej dyplomacji podkreślił, że polskie stanowisko jest "bez zmian", a podpisana z Amerykanami umowa w sprawie tarczy jest dla nas korzystna. Dodał, że obecnie negocjowane są umowy towarzyszące.

- Nie damy się skłonić opozycji do nadmiernego pośpiechu, bo zależy nam na dobrych warunkach - podkreślił Sikorski.

Wciąż nie wiemy, co mógłby amerykański żołnierz

Dotąd wiadomo, że w porozumieniach dodatkowych problematyczna jest sprawa statusu wojsk amerykańskich oraz amerykańskich firm, które ewentualnie brałyby udział w budowie tarczy. Trwają także prace nad porozumieniem o współpracy naukowo-technicznej, gospodarczej i przemysłowej.

Radosław Sikorski o negocjacjach z USATVN24

Do następnej tury rozmów ma dojść w połowie grudnia w Warszawie.

"Rychłe sfinalizowanie"?

Szef polskiej dyplomacji podkreślał, że podpisana 20 sierpnia umowa w sprawie tarczy oraz przyjęta równocześnie deklaracja o współpracy strategicznej, stwarzają "solidną bazę do współpracy między naszymi krajami w sferze bezpieczeństwa i obrony". Jednak - jak zastrzegał - od pozostałych porozumień i umów wykonawczych zależy praktyczny wymiar tej współpracy. Prace nad ich uzgodnieniem są "prowadzone intensywnie" i strona polska ma nadzieję na ich "rychłe sfinalizowanie" - powiedział Sikorski.

W agendzie

Minister spraw zagranicznych przyleci do Waszyngtonu we wtorek wieczorem i będzie przebywał w USA do piątku. W tym czasie ma odbyć szereg spotkań w amerykańskim Kongresie, w tym z Demokratką Ellen Tauscher, która zajmuje się projektem tarczy i demokratyczną senator polskiego pochodzenia Barbarą Mikulski.

Sikorski ma także rozmawiać ze Strobem Talbottem - wymienianym w medialnych spekulacjach na stanowisko sekretarza stanu w administracji przyszłego prezydenta Baracka Obamy. Talbott pełnił funkcję podsekretarza stanu za prezydentury Billa Clintona.

Źródło: PAP