O całej sprawie materiał zrobiła brazylijska telewizja Globo. Jednak myliłby się ten, kto by myślał, że to południowoamerykański pomysł.
Dlaczego? Inspiracją dla władz Santa Rita do Sapucaí były bowiem więzienia w USA. I tak na przykład w zakładzie karnym w Phoenix kobiety mogą pedałować na rowerach stacjonarnych, by produkować energię potrzebną do zasilania telewizorów.
Jednak - i to jest brazylijska nowość - w Ameryce Południowej więźniowie poprzez pedałowanie mogą skrócić sobie długość odsiadki. Każde 16 godzin na rowerze oznacza skrócenie wyroku o jeden dzień.
Za mało rowerów, za dużo chętnych
Każdego wieczora naładowane przez skazańców akumulatory są zabierane do centrum miasta, gdzie używa się ich do zasilania świateł ulicznych.
Co ciekawe, program cieszy się takim zainteresowaniem, że władze Santa Rita do Sapucaí planują wstawienie do więzienia kolejnych ośmiu rowerów (na razie są tam tylko dwa).
Autor: jak/k / Źródło: globo.com