Włosi zamykają fabryki. "Najtrudniejszy kryzys w czasach powojennych"

TVN24 Biznes

Coraz gorsza sytuacja we Włoszech. "Nie dajemy już rady leczyć wszystkich"Maria Mikołajewska | Fakty po południu
wideo 2/2

We Włoszech zaostrza się walka z epidemią koronawirusa. Kolejnym krokiem jest wstrzymanie w całym kraju wszelkiej działalności produkcyjnej, która nie jest niezbędna.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO

Premier Włoch Giuseppe Conte w sobotę wieczorem ogłosił decyzję o wstrzymaniu produkcji, która nie jest niezbędna. O kolejnym rozporządzeniu szef rządu poinformował w dniu, w którym bilans zmarłych osób zakażonych koronawirusem wzrósł o prawie 800 osób do 4825, a zachorowań o ponad 6500.

Tylko niezbędna produkcja

Ogłoszona decyzja oznacza zamknięcie w całych Włoszech wszystkich fabryk i zakładów produkcyjnych, które nie mają strategicznego znaczenia, niezbędnego dla funkcjonowania kraju.

- To najtrudniejszy kryzys w naszym kraju w czasach powojennych - podkreślił premier w wystąpieniu w telewizji i mediach społecznościowych.

Ponownie zaapelował do rodaków o przestrzeganie wszystkich reguł i kroków wprowadzonych przez władze, podkreślając, że jest świadom wyrzeczeń.

- Musimy wytrzymać, bo tylko w ten sposób zdołamy uchronić siebie i wszystkich, których kochamy - wyjaśnił Giuseppe Conte.

Zapewnił, że produkcja żywności i wszystkich niezbędnych artykułów będzie kontynuowana, a sklepy i apteki będą dalej otwarte. Zaapelował do Włochów o "maksymalny spokój".

- Nie ma powodu, by szturmować sklepy - zaznaczył premier.

- Zwalniamy motor produkcyjny kraju, ale go nie zatrzymujemy - powiedział. Jak podkreślił, wstrzymanie produkcji, która nie jest konieczna, ma ograniczyć szerzenie się wirusa.

- Mówię wszystkim: państwo jest - powiedział szef rządu.

W Hiszpanii znikną miejsca pracy

Z powodu kryzysu wywołanego epidemią koronawirusa do końca 2020 roku w Hiszpanii może zniknąć 300 tysięcy miejsc pracy - wynika z szacunków organizacji CEPYME, która reprezentuje małe i średnie firmy.

Władze CEPYME spodziewają się, że liczba likwidowanych etatów będzie większa jeśli obowiązujący od niedzieli w Hiszpanii stan zagrożenia epidemicznego przedłuży się o miesiąc. Pierwotnie miał on trwać 15 dni, ale w poniedziałek rząd zapowiedział jego wydłużenie.

Z badania CEPYME, z którym współpracował madrycki Uniwersytet Autonomiczny (UAM), wynika, że najwięcej etatów do końca 2020 r. zniknie wśród mikroprzedsiębiorstw oraz małych spółek - po około 70 tys.

W Hiszpanii, w której w sobotę liczba zmarłych na Covid-19 wzrosła do 804, a zakażonych do 25 tys., od niedzieli obowiązuje zakaz działalności sklepów, które nie oferują dóbr podstawowych oraz sprzętu elektronicznego, a także placówek gastronomicznych. W czwartek rząd wezwał właścicieli hoteli do zamknięcia placówek w ciągu 7 dni.

KORONAWIRUS W POLSCE. RAPORT TVN24.PL

Autor: kris / Źródło: PAP