TVN24 Biznes | Ze świata

Rosyjski oligarcha narzeka, że nie ma na podstawowe wydatki. "Może sam powinienem posprzątać swój dom?"

TVN24 Biznes | Ze świata

Autor:
mp/dap
Źródło:
Bloomberg Businessweek

Nie mam jak zapłacić sprzątaczce - skarżył się w rozmowie z Bloomberg Businessweek rosyjski oligarcha Michaił Fridman. Chociaż jego majątek jest szacowany na aż 10 miliardów dolarów, biznesmen nie może z niego skorzystać, gdyż jego konta i aktywa są obecnie zamrożone.

W rozmowie z Bloomberg Businessweek mieszkający w Londynie miliarder zaprzeczył doniesieniom o swojej ewentualnej przeprowadzce do Izraela. Oligarcha posiada paszport tego kraju, a Izrael do tej pory nie przyłączył się do sankcji nałożonych przez USA, Wielką Brytanię i Unię Europejską. - Nie mam tam domu i dostępu do pieniędzy na jego zakup. Jestem tu więźniem - podkreślił.

Fridman jest właścielem domu w Londynie, który kupił w 2016 roku za 65 mln funtów.

Rosyjski oligarcha: nie mam jak zapłacić za sprzątanie

Miliarder stwierdził, że po zamrożeniu jego kont bankowych ma problem z uregulowaniem podstawowych dla siebie wydatków. - Próbuję znaleźć sposób na opłacenie normalnych, zwykłych wydatków, takich jak zapłacenie sprzątacze. Może sam powinienem posprzątać swój dom? Kiedy byłem studentem, mieszkałem w małym pokoju w akademiku z czterema mężczyznami, ale po 35 latach to dla mnie nieoczekiwana sytuacja - stwierdził.

Jeszcze zanim rozpoczęła się rosyjska inwazja, majątek Fridmana był szacowany na 14 mld dolarów. Teraz skurczył się do "jedynie" 10 mld dolarów, ale miliarder i tak nie może z nich skorzystać. Gdy Wielka Brytania dołączyła do sankcji wprowadzonych przez Unię Europejską, zablokowana została jego ostatnia działająca karta kredytowa. Teraz oligarcha musi każdorazowo ubiegać się o zgodę na wypłatę pieniędzy, ale jest limit - do 2,5 tys. funtów miesięcznie.

Oligarcha nie krył irytacji, zaznaczył jednak, że stara się nie porównywać swoich zmartwień z tragedią, jaka dotyka Ukraińców. - Moje problemy są niczym w porównaniu z ich problemami - podkreślił.

WSPÓLNICY REŻIMU. ZOBACZ MATERIAŁ "CZARNO NA BIAŁYM" >>>

Michaił FridmanKrysja/Shutterstock

Michaił Fridman. Kim jest?

Według agencji Bloomberga Michaił Fridman jest największym udziałowcem Alfa Group - firmy inwestycyjnej, która posiada udziały w Alfa Bank, piątym co do wielkości banku w Rosji, oraz X5, rosyjskim detaliście spożywczym. Za pośrednictwem firmy LetterOne z siedzibą w Luksemburgu oligarcha posiada udziały w niemieckim producencie ropy i gazu Wintershall DEA oraz międzynarodowym operatorze telefonii komórkowej Veon.

Pod koniec lutego, w wywiadzie dla "Financial Times", Fridman określił wojnę na Ukrainie jako "tragedię" i wezwał do zakończenia "rozlewu krwi". W liście przesłanym wcześniej pocztą internetową pracownikom londyńskiej centrali należącej do niego firmy inwestycyjnej LetterOne rosyjski miliarder wyraził przekonanie, że "wojna nigdy nie może być odpowiedzią".

TVN24 na żywo - oglądaj w TVN24 GO:

Zaślepka materiału TVN24GO
TVN24 na żywo - oglądaj w TVN24 GO
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

Autor:mp/dap

Źródło: Bloomberg Businessweek

Źródło zdjęcia głównego: Krysja/Shutterstock

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości